Od lat w Urzędzie Lotnictwa Cywilnego (ULC) a zwłaszcza w Departamencie Personelu Lotniczego słyszeliśmy jedno zdanie, powtarzane jak mantra:
„EASA regularnie audytuje ULC i nigdy nie wykazała żadnych nieprawidłowości.”
Brzmiało dobrze. Uspokajająco.
Do czasu, aż ktoś — z czystej ciekawości — poprosił o kopię tych rzekomych „czystych audytów”.
Co zrobił ULC?
Odmówił.
Tłumacząc, że raporty EASA są „niejawne”, „techniczne” i „nie podlegają udostępnieniu”.
Brzmi znajomo?
Bo tak zachowuje się urząd, który ma coś do ukrycia.
Dziś, po tym jak EASA udostępniła pełny raport Standardisation Inspection Final Report FCL.PL.10.2019, nie ma już wątpliwości:
Nie tylko coś wykazała. Wykazała systemowe naruszenia prawa europejskiego w nadzorze nad personelem lotniczym w Polsce.
📄 Co naprawdę napisała EASA
1️⃣ Brak weryfikacji kandydatów na certyfikaty
“Evidence was found that the competent authority did not verify whether the applicant meets the applicable requirements for the issue of a certificate.”
(Finding ID PL #21665, ARA.GEN.315, ICAO CE 6)
Czyli: ULC wydawał certyfikaty, nie sprawdzając, czy kandydat spełnia wymagania.
2️⃣ Lewe wpisy w szkoleniach TRI(A)
“An application for a TRI(A) certificate showed some discrepancies in the flight training (one FFS session logged as done during an OPC, LIFUS training conducted the year before).”
Szkolenie zarejestrowane jako wykonane w symulatorze, który w rzeczywistości był częścią zupełnie innego ćwiczenia.
Innymi słowy — fałszywy wpis w dokumentacji szkolenia instruktora.
3️⃣ Nieprawidłowe konwersje licencji spoza UE
“An application for the conversion of a third country licence showed some discrepancies between the ATO recommendation, certificate of training completion and the pilot’s logbook.”
Różnice między rekomendacją ośrodka, świadectwem ukończenia szkolenia i dziennikiem lotów pilota.
Czyli: ULC uznawał licencje, mimo że dokumentacja się nie zgadzała.
4️⃣ Raporty konwersyjne bez podstaw prawnych
“The conversion report did not include the description of national requirements, the scope of privileges, or any limitations.”
(Finding ID PL #21664, Reg. (EU) 1178/2011 – Art. 4 ARA.GEN.200)
ULC sporządzał raporty konwersyjne (np. dla licencji z krajów trzecich), ale bez podstawy prawnej, bez określenia zakresu uprawnień i ograniczeń.
Czyli: decyzje administracyjne bez wskazania, na jakiej podstawie w ogóle je wydano.
5️⃣ Niewłaściwe kwalifikacje instruktorów
“Not all flight instructors hold the qualifications required by Part-FCL for the type of training that they are providing: no demonstration that the FIs can instruct at night was required before allowing them to deliver such a training.”
(Finding ID PL UNC#21538, ORA.ATO.110(d))
Instruktorzy prowadzili szkolenia, do których nie mieli wymaganych uprawnień.
W tym przypadku — brak potwierdzenia, że instruktorzy mogli szkolić w lotach nocnych.
Na podstawie raportu EASA: “Standardisation Inspection Final Report FCL.PL.10.2019”, dotyczącego nadzoru nad personelem lotniczym w Polsce
⚖️ Co z tego wynika?
To nie EASA zawiodła.
To polski system nadzoru nad personelem lotniczym zawiódł —
i próbował to przykryć, zasłaniając się „tajnością” dokumentów.
EASA wykonała swoją robotę profesjonalnie:
zidentyfikowała błędy, wskazała przepisy i obowiązki Polski.
ULC — oszczędnie gospodarując prawdą — stworzył mit, że „EASA nic nie wykryła”.
Po lekturze raportu EASA trudno już wierzyć w propagandę sukcesu.
Nie ma tu żadnych „drobnych uchybień”.
Są systemowe błędy w nadzorze nad szkoleniem, licencjami i kwalifikacjami personelu lotniczego.
A przede wszystkim — brak odwagi, by przyznać się do nich publicznie.
EASA wykonała swoje zadanie.
Bo może wreszcie czas skończyć tę zabawę w drobne kłamstewka
i po prostu wziąć się do roboty w ww. Departamencie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentarz