Kto pod kim dołki kopie… rzecz o donosicielstwie w lotnictwie ✈️🎭


Lotnictwo zna wiele paradoksów, ale ten zasługuje na osobny rozdział w podręczniku „Just Culture w praktyce”.

Dwóch panów, konflikt jakich wiele. Jeden wpada na „genialny” pomysł:

  1. Zgłoszę kolegę do CBZ/ULC – przecież to brzmi jak donos idealny.

  2. Dołożę jeszcze zawiadomienie do prokuratury, żeby go dobić.

Plan prosty, jak budowa cepa. Ale… nie przewidział jednego szczegółu.  


Bo co mówi prawo?

👉 Art. 212a Prawa lotniczego i rozporządzenie (UE) 376/2014:

  • Ochroną objęty jest zgłaszający,

  • …ale także osoba wskazana w zgłoszeniu.

Czyli: jeśli zgłoszenie trafi do systemu, zanim organy same coś wykryją – to zarówno autor, jak i „bohater zgłoszenia” zyskują immunitet.


Co zrobiła prokuratura?

Poprosiła ULC o zgłoszenie. W dokumentach jak byk – dane obu panów.
No i co? Zgodnie z przepisami sprawa musiała zostać umorzona.

„Donosiciel” myślał, że zaszkodzi przeciwnikowi. Tymczasem wyciągnął nad nim… parasol ochronny 🌂.


Morał

Kto pod kim dołki kopie, ten sam w nie wpada.
A w lotnictwie – jeśli próbujesz użyć ECCAIRS jako bata na konkurenta, możesz się zdziwić. Bo system, zamiast pogrążyć, potrafi ocalić.

Just Culture – 1️⃣
Donosiciel – 0️⃣




Praktyczna rada ✍️

Warto pamiętać, że jeżeli mamy choćby podstawy, by podejrzewać, że mogło dojść do naruszenia przepisów lub zdarzenia lotniczego – lepiej sporządzić raport w ECCAIRS.
Nawet jeśli później okaże się, że sprawa nie była poważna, samo zgłoszenie daje nam parasol ochronny Just Culture (art. 212a PL).

Lepiej więc „dmuchać na zimne” i wypełnić raport, niż ryzykować, że ktoś inny zrobi to za nas.



Donosicielstwo a uczciwe zgłaszanie

Warto dodać, że w lotnictwie donosicielstwo jest bardziej rozwinięte niż w wielu innych branżach – często ktoś poczuwa się bardziej do dbania o cudze bezpieczeństwo niż o własne.

❌ Nie należy tego mylić z uczciwym zgłaszaniem zdarzeń w dobrej wierze (Just Culture).
✅ To drugie buduje bezpieczeństwo i chroni wszystkich.
❌ To pierwsze – zwykle obróci się przeciwko autorowi donosu.

Źródłem zgłoszeń nie powinny być:

  • „chęć przycięcia skrzydeł konkurentowi” ✈️

  • „potrzeba ustawienia kogoś do pionu”

  • „frustracja, że ktoś znalazł inny sposób działania”

  • „mentalność: skoro ja musiałem tak, to on też musi”

  • „pilnowanie cudzych błędów zamiast własnego bezpieczeństwa”

👉 Bo to nie ma nic wspólnego z budowaniem kultury bezpieczeństwa.
👉 Prawdziwe zgłoszenie zdarzenia powinno wynikać z troski o realne ryzyko dla bezpieczeństwa lotniczego, a nie z emocji czy osobistych porachunków.



📝 Case opisany na podstawie wpisu na moim FB Mecenasa Mikołaja Doskocza autora bloga  „Lataj legalnie.




💬   Nie zapomnij również, zerknąć od czasu do czasu na konto na facebook.com/avialawpl 😏 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarz