✈️ „Opt-out” 600 kg – fikcja wdrożona na papierze, chaos w rzeczywistości

 


Czyli jak Polska „wdrożyła” opt-out z art. 2 ust. 8 Rozporządzenia PEiR (UE) 2018/1139, ale tak naprawdę go nie wdrożyła i o tym, że tylko "władza lotnicza" potrafi zawiesić 600 kg w próżni ... prawnej.

Zgodnie z art. 2 ust. 8 Rozporządzenia Parlamentu i Rady  (UE) 2018/1139 (tzw. „Rozporządzenia Bazowego”), państwa członkowskie mogą wyłączyć spod przepisów EASA określone statki powietrzne (np. samoloty dwuosobowe o MTOM do 600 kg, 650 kg dla wodnych). To tzw. „opt-out” – możliwość stosowania przepisów krajowych do prostych statków powietrznych zamiast wymogów unijnych.



/cytat z Rozporządzenia Bazowego/
📌 Jednak z jednym bardzo ważnym zastrzeżeniem – z opt-outu nie mogą skorzystać statki powietrzne:
– dla których wydano unijny certyfikat,
– które zostały zgłoszone do certyfikacji w EASA,
– albo nawet tylko zadeklarowane przez producenta w systemie EASA.


⚖️ Dzięki opt-outowi:

  • państwo mogło nie stosować wobec tych statków powietrznych wymogów EASA (np. Part-FCL),

  • mogło uprościć wymagania szkoleniowe i licencyjne dla pilotów, instruktorów i egzaminatorów,

  • miało szansę rozwinąć General Aviation, oferując tańszy i prostszy system.

📍 Polska oficjalnie skorzystała z opt-outu – odpowiednie zgłoszenie zostało złożone i uznane dnia 29 września 2022 r.

📌 Zarówno piloci statków powietrznych wyłączonych spod rozporządzenia bazowego UE 2018/1139 (np. załącznik I), jak i ci, którzy latają na podstawie opt-outu z jego art. 2 ust. 8, muszą posiadać kwalifikacje określone w przepisach krajowych.

✍️ Oznacza to, że państwa członkowskie mają obowiązek uregulowania zasad wydawania uprawnień dla tych pilotów – w sposób jasny, zgodny z prawem i zapewniający bezpieczeństwo. Brak takich przepisów lub ich niejednoznaczność skutkuje chaosem prawnym i ryzykiem dla uczestników systemu lotniczego.

Problem polega na tym, że... nigdy nie dostosowano krajowego prawa, aby umożliwić realne wykonywanie tych uprawnień! 


🔧 ❌ Co poszło nie tak?

📌 Brak nowelizacji rozporządzenia o licencjonowaniu

W rozporządzeniu Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 2 września 2013 r. w sprawie licencjonowania personelu (Dz.U. z 2021 r. póz. 1713) lotniczego nadal obowiązuje stary  § 37, który ogranicza użycie uprawnienia na klasę samolotów jednosilnikowych lądowych  SEP(L/S) z licencji UE do statków powietrznych określonych w załączniku I do Rozporządzenia Bazowego, czyli:

  • 450 kg dla statków lądowych,

  • 495 kg dla wodnych (amfibii/wodnosamolotów).

    Notabane nie uwzględniono też w tym przepisie licencji LAPL(A) przy którym jak wiemy nie czegoś takiego jak ważne uprawnienie na klasę. 


    /Fragment Rozporządzenia o licencjonowaniu/

    ➡️ W praktyce oznacza to, że uprawnienie na klasę SEP(L) z licencji EASA, które nie ma dolnego limitu masy nie działa dla statków powietrznych UL o masie między 450 a 600 kg, czyli właśnie tam, gdzie powinien działać dzięki opt-outowi. 


Ale to dopiero początek złego...



📌 Świadectwa kwalifikacji też nie działają

Zgodnie z art. 95 ust. 2 pkt 4 ustawy z dnia 3 lipca 2002 r. – Prawo lotnicze:

„Świadectwa kwalifikacji wydawane są dla […] pilota statku powietrznego o maksymalnej masie startowej (MTOM) do 495 kg.”

Również ROZPORZĄDZENIE MINISTRA TRANSPORTU, BUDOWNICTWA I GOSPODARKI MORSKIEJ z dnia 3 czerwca 2013 r. w sprawie świadectw kwalifikacji (Dz. U. z 2023 r. poz. 167 )  (w tym jego załącznik 5) wprowadza sztywny limit 495 kg dla tychże świadectw kwalifikacji.


➡️ Unijne przepisy rozróżniają to wyraźnie:

  • 450 kg – statki lądowe (dwumiejscowe)

  • 495 kg – tylko wodne lub amfibie

Tymczasem polska regulacja ignoruje ten podział i stosuje uproszczony limit „dla wszystkich”, co de facto wprowadza  ryzyko nadużyć.


📜 Art. 94 ust. 1 Prawa lotniczego wymaga, by pilot posiadał licencję lub świadectwo kwalifikacji

📜 Art. 97 ust. 1 pkt 1 Prawa lotniczego: zabrania wykonywania czynności lotniczych przez osobę nieposiadającą licencji lub świadectwa kwalifikacjio ile ich posiadanie jest wymagane.

ale:

✈️ Licencje EASA nie obejmują statków wyłączonych (opt-out).
🛩️ Świadectwa kwalifikacji obowiązują tylko dla urządzeń latających do 495 kg.

🔴 Dla statków 451–600 kg (lądowych) i 495–650 kg (wodnych) objętych opt-outem nie istnieje dziś żaden legalny dokument uprawniający do ich pilotowania – mimo, że jest on wymagany ustawą.


✈️ To nie koniec absurdu.

Mamy samoloty z maksymalną masą startową 600 kg,  które jednocześnie występują w:

🛩️ W wersji certyfikowanej – można nim legalnie latać z licencją PPL(A) i tu opt-out nic nie zmienia.

🛩️ W wersji ultralekkiej (UL) – konstrukcyjnie identyczny, ale bez europejskiego certyfikatu – tego samego lotu tym samym samolotem już nie można wykonać z żadnym polskim świadectwem kwalifikacji ani EASA-owską licencją!

📄 Różnica? Tylko formalna – papierowa.

📉 Skutek? Setki pilotów nieświadomie znalazło się poza prawem, bo Polska „wdrożyła opt-out”, który nie działa

➡️ Efekty?

  • Ludzie kupili samoloty z maksymalną masą startową w zakresie objętym opt-outem

  • Zarejestrowali je zgodnie z prawem w Polsce,

  • A teraz nie mogą nimi legalnie latać – ani na licencjach europejskich, ani na świadectwach kwalifikacji.

⚖️ 📉 Skutki wyjdą na jaw, gdy pojawią się prawnicy i ubezpieczyciele – bo dziś nikt nie ma pewności, czy latanie szkolenie w ramach opt-outu jest w ogóle legalne. 


🛑 Komunikat ULC z 1 marca 2023 r. – nieprawdziwy, czyli z fake news ...
ULC twierdzi, że pkt 1.1.2 załącznika nr 5 rozporządzenia ws. świadectw kwalifikacji umożliwia latanie statkami powietrznymi o MTOM do 600 kg na podstawie świadectwa kwalifikacji UACP.
To nieprawda.

📌 Ten przepis tylko określa, kiedy można używać świadectwa UACP:

  • Gdy statek nie podlega stosowaniu rozporządzenia UE 2018/1139 (czyli jest objęty załącznikiem I, np. lit. e – MTOM do 495 kg),

  • i spełnia wymagania krajowe z art. 33 Prawa lotniczego.


    /limity masowe  Załącznika 1 do Rozporządzenia Bazowego dla UL - lit. e)/


❗️Nie ma tam ani słowa o opt-oucie,  który jest opcjonalnym  zwolnieniem, a nie trwałym wyłączeniem ze stosowania  rozporządzenia bazowego, o którym mowa w Rozporządzeniu krajowym.

  1. Załącznik nr 5 do krajowego rozporządzenia ws. świadectw kwalifikacji mówi wprost:

    pkt 1.1.1: „świadectwa kwalifikacji wydaje się do statków powietrznych o maksymalnej masie startowej do 495 kg”
    pkt 1.1.2: „jeżeli statek nie podlega rozporządzeniu 2018/1139 (czyli należy do załącznika I), to może być używany pod warunkiem spełnienia przepisów krajowych”


    /cytat z Rozporządzenia krajowego w sprawie świadectw kwalifikacji/ 

📜 Do tego dochodzi jeszcze problem samej ustawy – Prawo lotnicze, której żadne rozporządzenie nie może „poprawić” ani „nadinterpretować”:

Zgodnie z art. 95 ust. 2 pkt 4 ustawy z dnia 3 lipca 2002 r. – Prawo lotnicze:

„Świadectwa kwalifikacji wydawane są dla […] pilota statku powietrznego o maksymalnej masie startowej (MTOM) do 495 kg.”


/cytat z ustawy, którego rozporządzeń nie mogą poprawić/ 

🔒 Oznacza to, że wydawanie świadectw kwalifikacji (UACP) na statki o masie 600 kg nie ma podstawy ustawowej.

🧨 Rozporządzenie nie może tego zmienić – i wszelkie próby „rozszerzania” uprawnień przez interpretację lub „optyczne obejścia” są nielegalne i potencjalnie niebezpieczne dla pilotów i szkół.

📌 A żadne przepisy krajowe (ani ustawa, ani jej art. 33, ani rozporządzenie) nie pozwalają na 600 kg w ramach UACP!  Przepis dopuszczający 600 kg został uchylony w 2022 r. i nie przywrócono go, bez opt-out był on i tak bezskuteczny.



  • /cytat z Rozporządzenia krajowego w sprawie świadectw kwalifikacji - 495 kg!/

📉 Wniosek:
ULC błędnie interpretuje pkt 1.1.2 Rozporządzenia o świadectwach kwalifikacji – przypisuje mu coś, czego tam nie ma.


🧨 Gdzie naprawdę leży sedno problemu?

W ULC brakuje elementarnej koordynacji pomiędzy obszarem techniki lotniczej (statki powietrzne), a obszarem personelu lotniczego (licencje, świadectwa, uprawnienia).
To brak systemowego podejścia – i to nie jest przypadek, tylko konkretne zaniedbanie kierownictwa ULC.

📌 Odpowiedzialność za tę sytuację ponosi Prezes ULC oraz w szczególności Wiceprezes ds. standardów, który odpowiada za koordynację ww/ departamentów i nadzorujący Departament Personelu Lotniczego (DPL), ponieważ od lat:

  • DPL nie radzi sobie z implementacją prawa UE, nie podejmuje inicjatyw koniecznych nowelizacji (jak w przypadku art. 95 PL).

  • DPL wprowadza wewnętrzne interpretacje przepisów sprzeczne z unijnym prawem lotniczym, niepublikowane, niekonsultowane, nienadzorowane.

  • ULC wydaje licencje Part-FCL na podstawie nielegalnie uznanych egzaminów ATPL zdanych w Serbii w latach 2005–2013, mimo braku podstaw prawnych i sprzeczności z Rozporządzeniem (UE) 1178/2011.

  • Certyfikacja egzaminatorów lotniczych nosi znamiona systemowych nieprawidłowości – nieprzejrzystości i możliwej korupcjogenności.

  • Departament Personelu Lotniczego ULC działa wciąż w realiach administracyjnych sprzed dwóch dekad.

  • W ULC nie powołano żadnych wiceprezesów w trybie otwartych naborów – obecne osoby pełnią funkcje jako p.o., co stanowi naruszenie zasad służby cywilnej i transparentności instytucji publicznej.


📩 Pismo Dyrektora Personelu Lotniczego, które wywołało poruszenie w środowisku lotniczym

LPL-1.410.137.2025.ULC.1
Warszawa, 2025-06-16

Odpowiadając na pismo z dnia 19 maja 2025 r. w sprawie wykonywania lotów ultralekkim statkiem powietrznym (UACP), Prezes Urzędu Lotnictwa Cywilnego informuje, iż członek personelu lotniczego posiadający licencję pilota samolotowego turystycznego PPL(A) z ważnym uprawnieniem SEP(L) może wykonywać czynności lotnicze na ultralekkich statkach powietrznych (UACP) do 495 kg, zgodnie z rozporządzeniem Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 3 czerwca 2013 r. w sprawie świadectw kwalifikacji (Dz. U. z 2023 r. poz. 167).

Natomiast, zgodnie z art. 2 pkt 8 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2018/1139 z dnia 4 lipca 2018 r., osoba chcąca wykonywać czynności lotnicze na statku powietrznym o masie przekraczającej 495 kg, ale nie większej niż 650 kg, musi zdać egzamin praktyczny, a następnie złożyć do Urzędu Lotnictwa Cywilnego wniosek o wydanie świadectwa kwalifikacji.

Jak widać w pierwszym zdaniu nie zauważa, że uprawnienie na klasę SEP(L)  lądową ma limit masowy 450 kg a nie 495 kg gdzie potrzebne jest. uprawnienie na klasę SEP(S) czyli amfibie i wodnosamoloty.

W drugim zdaniu nie widzi również, że świadectwa kwalifikacji są  tylko do maksymalnej masy startowej  495 kg i wprost  namawia do łamania art. 95 ustawy Prawo Lotnicze.

Najbardziej zdumiewające (lub, niestety, najzabawniejsze) jest jednak to, że dyrektor Departamentu Personelu Lotniczego próbuje znaleźć podstawę prawną do egzaminów i wydawania nowych świadectw kwalifikacji… w art. 2 ust. 8 Rozporządzenia Bazowego, który mówi jedynie o czasowym zwolnieniu (tzw. opt-out) z jego stosowania. Zamiast uporządkować przepisy licencyjne i wprowadzić logiczne ramy dla nowych kategorii statków, urząd woli dorabiać do niepasującego prawa własne konstrukcje – i oczekiwać, że rynek to zaakceptuje.

Na deser dodam, że nie tylko piloci nie mogą latać, ale mechanicy poświadczać obsługi samolotów opt-out bo ich krajowe świadectwo kwalifikacji dotyczący także statków powietrznych do 495 kg!

🚨 Potrzebna pilna rewitalizacja w ULC

📉 Obecny Departament Personelu Lotniczego urzędu wymaga natychmiastowej rewitalizacji: kadrowej, merytorycznej i organizacyjnej.
Dopóki ten obszar nie zostanie naprawiony, nie ma mowy o sensownym wdrażaniu opt-outów, implementacji rozporządzeń unijnych, czy budowie bezpiecznego i otwartego rynku lotniczego w Polsce.

📌 Co należy zrobić teraz – krok po kroku:

1️⃣ Przygotować i pilnie wdrożyć pakiet zmian krajowych:

  • znowelizować art. 95 Prawa lotniczego, uwzględniając masy do 600/650 kg,

  • zaktualizować rozporządzenie w sprawie świadectw kwalifikacji, aby uwzględniało nowy zakres statków powietrznych i nie blokowało szkolenia,

  • doprecyzować możliwość operowania przez pilotów z licencjami UE (np. PPL, LAPL) bez konieczności wyrabiania SK, tak jak robi to większość państw.

2️⃣ Wycofać obecny opt-out, który nie działa z powodu złej legislacji.

3️⃣ Zgłosić opt-out ponownie, dopiero po wdrożeniu przepisów, które umożliwią jego legalne stosowanie.

4️⃣ Usunąć z ULC osoby odpowiedzialne za obecny stan rzeczy – bez rozliczenia błędów nie ma szans na poprawę. Obecna bezkarność to zagrożenie dla bezpieczeństwa i porządku prawnego.


Do czasu nowelizacji przepisów nie należy wszczynać postępowań wobec pilotów działających w dobrej wierze w oparciu o ogłoszony opt-out. To państwo zawiodło, nie oni.

Każdy pilot wykonujący lot który korzysta ze statków powietrznych z  opt-out łamie  art. 97 ust. 1 Prawa Lotniczego  i podlega odpowiedzialności karnej z art. 211 ust. 1 pkt 5 (grzywna, ograniczenie wolności, pozbawienie wolności do roku) -  "wykonywanie lotów lub inne czynności lotniczych, bez ważnej licencji lub świadectwa kwalifikacji lub niezgodnie z ich treścią i warunkami".


Czytaj więcej w Systemie Informacji Prawnej LEX:

https://sip.lex.pl/akty-prawne/dzu-dziennik-ustaw/prawo-lotnicze-16975592/art-211.

🛑 Dlaczego należy wycofać opt-out?

Obecnie, w wyniku braku krajowych regulacji, ww. zakresy masowe znalazły się w stanie zawieszenia – nie obowiązują wobec nich ani przepisy unijne (bo zastosowano opt-out), ani krajowe (bo nie zostały zaktualizowane).
W efekcie powstała szara strefa prawna, w której piloci ultralekkich samolotów lądowych i wodnych nie mogą legalnie latać, a statki powietrzne w przedziałach masy 451–600 kg (lądowe) i 496–650 kg (wodne) zostały wyłączone z jakiegokolwiek skutecznego systemu prawnego.

Wycofanie opt-out nie tylko przywróci stosowalność przepisów UE, ale też usunie ryzyko prawne dla pilotów, instruktorów i właścicieli statków powietrznych UL, które obecnie pozostają „zakaźnym” obszarem regulacyjnym – niedostępnym do legalnych operacji lotniczych.

Daje czas na napisanie spójnych przepisów: ustawowych i wykonawczych. Potem można zgłosić go ponownie, już bez błędów i ryzyka dla pilotów, instruktorów, szkół i ubezpieczeń.

Wnioski

  • Wycofanie opt-outu nie oznacza utraty przywileju, lecz usunięcie legislacyjnej pułapki, która prowadziła do nieświadomego naruszania prawa przez pilotów i instruktorów.

  • Faktycznie, Polska nigdy nie wdrożyła opt-outu w sposób prawidłowy, tzn. poprzez zapewnienie kompletnego krajowego systemu regulacyjnego.

  • Wycofaniu opt-outu, nic nie zmienia. Można będzie go szybko przywrócić jak będziemy na niego gotowi.


Rekomendacja:
Należy wyraźnie  zaznaczyć, że wywalczony przez środowisko opt-out nie stanowił realnej wartości, lecz stan zawieszenia prawnego, który powinien zostać usunięty w interesie bezpieczeństwa prawnego pilotów, właścicieli statków powietrznych oraz skuteczności nadzoru lotniczego.

 Nie zapomnij również, zerknąć od czasu do czasu na konto na facebook.com/avialawpl 😏 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarz