Tak jak już pisałem w tym roku EASA zmieniła AMC1.FCL.050 – Rejestrowanie czasu lotu. Dokładnie chodzi o wydanie 1 zmianę 13 którą Dyrektor EASA wprowadził Decyzją 2025/002/R.
Zmiana nie jest na moment publikacji tego postu uwidoczniona w EASA Easy Access Rules - AiCrew.
Wyżej na zdjęciu mamy w języku angielskim zmianę, która po polsku wygląda:
(b) Ewidencjonowanie czasu lotu:
(1) Czas lotu jako PIC:
[…]
(ii) Kandydat lub posiadacz licencji pilota może zaliczać jako czas PIC:
cały czas lotów solo,
czas lotów jako SPIC,
czas lotów pod nadzorem (PICUS),
czas pomyślnie zdanych egzaminów praktycznych (skill tests), kontroli umiejętności (proficiency checks) oraz ocen kompetencji (assessments of competence),
pod warunkiem że czas SPIC, loty pod nadzorem oraz egzaminy/sprawdziany zostaną potwierdzone podpisem instruktora lub egzaminatora (w zależności od przypadku).
Nie
ma już wątpliwości, że jeżeli zdaliśmy „egzamin” i egzaminator nam
podpisze to w logbooku, to ten czas lotu może być w kolumnie PIC.
Mógłbym na tym wpis zakończyć, ale warto pokazać powszechne w Polsce nieporozumienie...
Cóż oznacza czas w kolumnie DUAL?
Niestety, powszechnie upraszcza się go do czasu każdego lotu z instruktorem.
Zgodnie z definicją zawartą w FCL.010 „Czas szkolenia z instruktorem” oznacza czas lotu lub czas ćwiczeń na ziemi według wskazań przyrządów, w trakcie którego osoba odbywa szkolenie w locie pod nadzorem upoważnionego instruktora. Zdany egzamin nie jest szkoleniem. KROPKA.
W USA jest wprost przepis, który nakazuje traktować egzaminatora jako pasażera. Jeżeli nie zrobimy mu odprawy bezpieczeństwa, to egzamin może zakończyć się jeszcze przed oderwaniem samolotu od ziemi.
W praktyce możemy uzbierać trochę nalotu PIC na egzaminach. Łatwiej w ten sposób będzie uzyskać naloty do certyfikatów instruktorskich np. FI ME. Może kandydaci z niezerowym nalotem PIC w IFR lub ME będę lepiej widziani w liniach?

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentarz