Kontrolerzy ruchu lotniczego muszą znać język angielski na poziomie co najmniej ICAO 4 oraz ewentualnie język lokalny. Oceny biegłości językowej powinny być przeprowadzane przez akredytowane Language Assessment Bodies (LABs) zgodnie z prawem UE.
❌ Mimo to Urząd Lotnictwa Cywilnego (ULC) samodzielnie organizuje „egzaminy językowe”, zamiast powierzyć je uprawnionym podmiotom!
❌ To działanie poza granicami prawa, które może prowadzić do poważnych konsekwencji!
📜 ULC ŁAMIE KONSTYTUCJĘ I PRAWO UE!
📌 Konstytucja RP (art. 7):
➡️ „Organy władzy publicznej działają na podstawie i w granicach prawa.”
➡️ ULC może podejmować działania tylko wtedy, gdy ma wyraźne, a nie dorozumiane upoważnienie ustawowe lub unijne.
⚖️ Rozporządzenie Komisji (UE) nr 2015/340 jasno określa zasady ocen językowych:
🔹 ATCO.B.040 i ATCO.AR.A.010: Egzaminy mogą przeprowadzać tylko tzw. Language Assesment Bodies - dalej LAB.
🔹 ULC nie jest LAB i nie ma prawa dokonywania ocen! Jego rola ogranicza się do nadzoru i zatwierdzania metod oceny.
❌ JAK ULC UZASADNIA SWÓJ NIELEGALNY MONOPOL?
ULC powołuje się na Decyzję nr 1 z 24 stycznia 2018 r., w której sam stwierdził, że tylko on może przeprowadzać "egzaminy językowe" dla kontrolerów w ramach systemu KRAJOWEGO SYSTEMU EGZAMINOWANIA JĘZYKÓW (KSEJ). Powołuje się w niej na:
🔹 Art. 21 ust. 2 pkt 7 Prawa Lotniczego – ale przepis ten daje mu tylko ogólną kompetencję do oceny personelu. Art. 21 ust. 2 Prawa Lotniczego przyznaje Prezesowi ULC szerokie kompetencje nadzorcze, ale są one ogólnymi definicjami obszaru odpowiedzialności. Nie nadają one jednak prawa ani obowiązków do podejmowania działań, które muszą być szczegółowo określone w innych przepisach.
🔹 Art. 21 ust. 2a Prawa Lotniczego – mówi o „właściwym organie UE”, ale to minister (a nie ULC) ma kompetencje prawotwórcze – i to tylko wtedy, gdy ustawa mu na to pozwala.
🔹 Art. 6 ust. 1 Rozporządzenia (UE) 2015/340 – jedynie wskazuje, że właściwym organem dla kontrolera jest ten, do którego zwrócił się o licencję. NIE mówi nic o ocenach językowych!
🔹 ATCO.B.030(e) i ATCO.B.040(a) Rozporządzenia (UE) 2015/340 – mówią o obowiązku umieszczenia poziomu językowego na certyfikacie i konieczności zatwierdzenia metody egzaminacyjnej przez „dowolny właściwy organ”. NIE DAJĄ ULC PRAWA DO "EGZAMINOWANIA"!
💥 ULC infantylnie twierdzi, że „zatwierdził” metodę, w której to ON SAM przeprowadza egzaminy! Taki przedszkolny samozwaniec.
➡️ Tak naprawdę powołuje się na bezwartościową, własną decyzję, której nie popiera żaden przepis UE. Prezes ULC w tego typu decyzjach może określać prawa i obowiązki swoich pracowników, a nie podmiotów rynkowych.
🔍 Zgodnie z prawem UE, każdy podmiot, za wyjątkiem ULC, spełniający określone warunki tj. z AMC4.ATCO.B.040 w kontekście ATCO.AR.A.015 🇪🇺 musi zostać akredytowany (mieć zatwierdzone metody ocen) jako LAB.
🇪🇺 W Polsce ULC utrzymuje monopol na oceny językowe, co jest sprzeczne z przepisami unijnymi. 🚫
Prawa UE nie można zmieniać, uzupełniać ani ograniczać na poziomie krajowym, ponieważ takie działania są nieskuteczne i naruszają zasady równości dostępu do rynku usług. ⚖️
🚨 Co to oznacza ?
❌ "Egzaminy" przeprowadzone przez ULC mogą zostać uznane za nieważne!
❌ Certyfikaty wydane przez ULC mogą nie być uznawane za granicą!
❌ Polska może zostać ukarana przez Komisję Europejską za łamanie prawa UE!
🚨 Why? Warum? Dlaczego?
Sprawa wydaje się być prosta – monopol na oceny biegłości językowej to nie tylko kwestia regulacyjna, ale także finansowa. Jak mówi znane powiedzenie:
🗨 „Jeśli nie wiadomo, o co chodzi, to nie chodzi o bezpieczeństwo, tylko o pieniądze.”
🔹 Oceny ("Egzaminy") są „państwowe” tylko z nazwy – formalnie dotyczą standardów UE/ICAO, ale ULC nadaje im własne znaczenie.
🔹 Komisja Egzaminacyjna? Fikcja. To nie ona decyduje o wyniku – czyni to asesor. Komisja istnieje tylko po to, by Prezes ULC (a raczej kilku urzędników) mógł dowolnie „powoływać” jej członków i decydować, kto może oceniać (patrz: Postanowienie NSA z 8 lutego 2011 roku sygn.. II GSK 201/10 - "Nie ma przepisu prawa, który określałby uprawnienie indywidualnego podmiotu do "bycia" członkiem LKE. ").
🔹 Oceny biegłości? Nie, „egzaminy”. Ponieważ komisja formalnie zajmuje się egzaminami, ULC „przechrzcił” oceny biegłości na egzaminy:
✈️ Dla pilotów – praktyczne
🛫 Dla kontrolerów – teoretyczne
A asesorzy? Nagle stali się egzaminatorami.
🔹 Absurd na absurdzie? Tylko pozornie, bo po połączeniu kropek: ULC ma ograniczoną liczbę osób zdolnych do przeprowadzania ocen, więc stworzył system podwykonawców, w którym kilku urzędników decyduje, kto zarabia na "egzaminach". Sporo się musiał ktoś napracować, aby stworzyć to maszynkę.
💡 Krótko mówiąc – kontrola nad rynkiem i pieniędzmi w jednym. Przepływy finansowe są znaczące, co stwarza ryzyko korupcji. Jest to wyciąganie pieniędzy z kieszeni kontrolerom, gdyż taką samą albo i lepszą ocenę biegłości językowej mogliby mieć za darmo w pracy i na dodatek przez tych samych "egzaminatorów" ! A może Prezes ULC nie obawia się pytania o przekroczenie uprawnień?
🔥 Nowe przepisy odbierają ULC monopol!
📅 Od 4 sierpnia 2024 r. obowiązuje rozporządzenie (UE) 2023/893, które zmienia zasady:
✅ Dowolny właściwy organ w UE (any competent authority) może teraz zatwierdzać metody oceny!
✅ LABs mogą uzyskać akredytację w innych państwach UE i działać w Polsce!
💸 Polscy profesjonaliści ominą ULC i będą działać przez zagraniczne podmioty – tak jak w przypadku LTB dla pilotów! Czy o to znowu chodzi?
❗ Co dalej?
💡 Kontrolerzy powinni zdawać egzaminy u akredytowanych LABs np. w miejscu pracy– a nie w ULC!
💡 ULC powinien nadzorować, a nie nielegalnie "egzaminować"!
Nie zapomnij również zerknąć od czasu do czasu na konto na facebook.com/avialawpl 😏

Sprawa dla CBA?
OdpowiedzUsuń