Pierwszeństwo prawa unijnego nad krajowym i jego efektywność – wyrok, który powinien wstrząsnąć organami państwowymi w lotnictwie

 

Wyrok Naczelnego Sądu Administracyjnego II GSK 395/22 => LINK

W ostatnim wyroku, Naczelny Sąd Administracyjny (NSA) stwierdził, że przepisy "Ustawy z dnia 9 maja 2018 r. o przetwarzaniu danych dotyczących przelotu pasażera" były bardziej restrykcyjne niż unijne, nie mogą być stosowane i muszą zostać zmienione. Sprawa dotyczyła przepisów krajowych, które przewidywały zbieranie i przechowywanie danych pasażerów w sposób, który naruszał zasady ochrony prywatności, zgodnie z wytycznymi prawa UE. Jednym z głównych zarzutów skarżącego było   " oparcie rozstrzygnięcia o "nieważną podstawę prawną", z uwagi na niezgodność postanowień Ustawy z dnia 09 maja 2018 roku o przetwarzaniu danych dotyczących przelotu pasażera (Ustawa PNR) z postanowieniami Dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/681 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie wykorzystania danych dotyczących przelotu pasażera (danych PNR) w celu zapobiegania przestępstwom terrorystycznym i poważnej przestępczości, ich wykrywania, prowadzenia postepowań przygotowawczych w ich sprawie i ich ścigania (Dyrektywa PNR), art. 9 TUE i art. 56 TFUE;". 

Wyrok NSA

Sąd uznał wadliwości podstawy ustawowej i jej zastosowania w świetle przepisów dyrektywy PNR (w tym jej art. 2) oraz art. 3 ust. 2 TUE, art. 67 ust. 2 TFUE i art. 45 KPP . Nasze sądy są już naprawdę sądami unijnymi i powołują się na pierwotne prawo UE, a my niestety nie umiemy w lotnictwie z niego korzystać, ze względu na ogłupienie teorią o "władzy lotniczej".  Jak korzystać z tej ochrony pisałem o tym w  jednym z odcinków Europejskiego Prawa Lotniczego dla Bystrzaków
Dlatego każde pismo do ULC lub nad ULC dotyczące kwestii uregulowanych unijnie powinno zaczynać się od zdania "Niniejsza sprawa podchodzi pod prawo UE" i mamy naprawdę przez to szereg praw niedostępnych w przypadku spraw uregulowanych tylko krajowo.

Co ważne niezgodność dotyczyła "tylko"  dyrektywy unijnej, a nie Rozporządzenia, które obowiązują bezpośrednio.  Sprawa na pierwszy rzut oka miała związek z kwestią mieszczącą się w ramach swobody proceduralnej. 

Sąd wskazał, że:

 "W przedmiotowej sprawie prawną relewancję zachowują zasady wynikające z prawa Unii Europejskiej, w tym przede wszystkim zasady pierwszeństwa stosowania i efektywności prawa Unii Europejskiej, stanowiące zasady ogólne prawa unijnego, oraz poddane wyraźnej normatywizacji zasady skutecznej ochrony sądowej (art. 19 ust. 1 akapit 2 TUE) i lojalnej współpracy (art. 4 ust. 3 TUE).  Polska musi dostosować swoje przepisy do unijnych norm, które gwarantują zarówno bezpieczeństwo, jak i ochronę prywatności pasażerów."

Konkluzja

Ten wyrok pokazuje, że organy takie jak ULC czy Straż Graniczna powinny być świadome, że ustawy krajowe nie są święte, zwłaszcza jeśli są sprzeczne z prawem Unii Europejskiej. Muszą oni respektować wyższość prawa UE i dostosować swoje działania do standardów unijnych, aby uniknąć naruszenia praw obywateli i zapewnić zgodność z obowiązującym prawem wspólnotowym. Nie można stosować zmian i nieupoważnionych uzupełnień w polskich ustawach w stosunku do nadrzędnych przepisów prawa UE. Ogniem i żelazem trudno jest to urzędnikom wbić do głowy.

Stop wypaczaniu przepisów prawa UE krajowymi wynalazkami. Koniec z głupimi stwierdzeniami, że możemy coś krajowo zaostrzyć lub uzupełnić   w trosce o np. bezpieczeństwo. 

Niestety zarówno ustawa Prawo Lotnicze jak jej akty wykonawcze najeżone są wręcz takimi minami.

Nie zapomnij również, zerknąć od czasu do czasu na konto na facebook.com/avialawpl 😏 

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarz