Kiedy pytam Ministerstwo Infrastruktury (MI) o plany i zamierzenia, odpowiedź zazwyczaj
brzmi: "Realizujemy politykę rozwoju lotnictwa cywilnego do 2030 r. „
opracowaną jeszcze przez rząd Morawieckiego. 🤔
Postanowiłem
powiedzieć sprawdzam i wysłałem proste zapytania w trybie dostępu do informacji
publicznej zarówno do ULC jak i M|. Chciałem dowiedzieć się, jakie realne działania zostały podjęte w ujętych w rządowym planie kwestii:
1. Wsparcia
dla małych lotnisk General Aviation, w tym lotów biznesowych.
2. Analiz
regulacyjnych i administracyjnych barier w lotnictwie cywilnym.
3. Nowej
lokalizacji lotniska dla General Aviation obsługującego Warszawę.
4, Zapytałem jeszcze co konkretnego zrobiono z moimi kilkunastoma petycjami, które "częściowo uwzględniono", a dotyczą właśnie kwestii barier rozwojowych.
Do czego rząd zobowiązał ULC i ministerstwo w polityce rozwoju:
Na moje pytania ULC odpowiedział nieomal od razu:
ULC zachował się standardowo. Jako rzekoma władza lotnicza nic nie musi a wszystko może. Rząd ULC ma gdzieś. Nic nie robią, ani nie planują. Brawo za szczerość.
MI kombinowało 2 miesiące zanim dało taką odpowiedź:
/strona 1/
/Strona 2/
Odpowiedź? Kiedy myślisz, że może będzie konkret, dostajesz:
👉 „Minister otwarty na dialog” – czyli „kiedyś pogadajmy, ale działać nie będziemy”.
👉 „Nie mamy harmonogramu, ale w przyszłości coś tam zrobimy”.
👉 „Zmieniliśmy jedno zdanie w rozporządzeniu dotyczącym zdrowia pilotów” – fajnie, ale to nijak się ma do rozwoju General Aviation.
👉 „Nie przeprowadzono żadnych analiz ani planów nowego lotniska” – czyli Babice zostają polem walki z mieszkańcami. Na jakiej podstawie prawnej chce prowadzić dialog mieszkańcami i kto je reprezentuje tego ministerstwo nie wie, ale populizm i tępy PR ministerstwo stawia ponad prawem.
Moje petycje? Rozpatrzono „zgodnie z procedurą” – czyli zero konkretów. Wykaz (15 sztuk) ich jest tutaj --> LINK.
Jeśli idzie o jedno zdanie dodane w związku uznawaniem badań LAPL, to jest przykład jak daleko ministerstwo odbiega od potrzeb środowiska. Piszą
o jednym zdaniu w rozporządzeniu ministerialnym (słownie jedno zdanie), a Prezes ULC np. wydziergał w międzyczasie kilkadziesiąt stron projektu zmiany ustawy z ULC na PALC. O absurdalnym
projekcie stref R nad miastami nie wspomnę. Jedno zdanie na rok - DZIĘKUJEMY!!!! Badania LAPL mogliby przy dobrej woli "władzy" przeprowadzać zwykli lekarze, mogłyby być też wydawane na podstawie deklaracji jak w innych krajach. Petycję lotnik.org w sprawie obniżenia wymogów medycznych dla kwalifikacji nie pod EASA ministerstwo olało --> LINK . To nie środowisko, ale urzędnicy decydują co jest potrzebne środowisku - ŻENADA.
Wszystko to wygląda jak administracyjne „słodkie pierdzenie” – ładnie brzmi, ale nic z tego nie wynika.
Ministerstwo Infrastruktury nie jest dobrym wujkiem otwartym na współpracę – to raczej wredna ciotka. Deklaruje dialog, ale unika konkretów, zamiata problemy pod dywan i udaje, że coś robi. Środowisko lotnicze dostaje obietnice bez pokrycia, a General Aviation dalej stoi w miejscu.
Niedługo napiszę jak chytra ciotka cwaniara , zamiast wziąć się za robotę mami o jakimś dialogu. Z tego dialogu chce zrobić ustawkę, tak żeby przypudrować nieróbstwo, a potem stwierdzić, że wszystkie czyli żadne postulaty zostały spełnione. Organizowana jest grupa świadomych lub nieświadomych "kolaborantów" , która pod kontrolą ULC ma dać alibi do nieróbstwa. Oczywiście znajdziecie tam np. osobę z ULC której "sukcesy" pozbawiły ją zajmowanego stanowiska , wicePrezesa ULC co traktuje Polaków jako podludzi lub rzekomego "eksperta" lotniczego , który chciał nie tak dawno temu dyscyplinować środowisko i marzy mu się rola "kapo". Sama śmietanka towarzyska. Więcej szczegółów wkrótce.
Czyli co? Ignorują środowisko lotnicze – to jedno. Ale ignorują też cele i założenia swojego własnego rządu! 🤷♂️
Jeśli „Polityka rozwoju lotnictwa” to tylko papierowy dekor, żeby dobrze wyglądać w PowerPoincie, to kto weźmie poważnie te obietnice? Lotnictwo General Aviation, rozwój małych lotnisk, usuwanie barier administracyjnych – to wszystko zostaje zepchnięte na bok, a czas leci.
Kiedy ministrowie lekceważą dokumenty rządu, kto ma zadbać o realne zmiany? To nie jest tylko problem lotnictwa. To problem państwa, które zamiast działać, produkuje „puste polityki”.
Na dzisiaj wygląda na to, że ministerstwo podjęło próbę udowodnienia, że zastój sektora lotniczego jest winą środowiska lotniczego, bo dało szansę środowisku dostąpienia łaski wysłuchania. Nie wiem czy wynika to z prymitywnego cwaniactwa, niemocy, nieróbstwa czy chęci redukcji GA do jeszcze mniejszych rozmiarów, żeby nie przeszkadzało lotnictwu transportowemu. Ministerstwo Infrastruktury przebimbało roczek, a ULC wykorzystuje sytuację, żeby zaorać to co jeszcze zostało.
Nie zapomnij również zerknąć od czasu do czasu na konto na facebook.com/avialawpl 😏
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentarz