Posiedzenie Podkomisji ds lotnictwa cywilnego. Między mafią , lansiarstwem, a kabaretem. Intuicja w wykrywaniu mafii Przewodniczącego Posła Kamila Wnuka. Poseł Polaczek zauważa kabaret w procesie legislacyjnym.

ulc

28 czerwca 2024 r. odbyło się Podkomisji stałej do spraw lotnictwa cywilnego, obradująca pod przewodnictwem posła Kamila Wnuka (Polska2050-TD), przewodniczącego Komisji, rozpatrzyła: – informację ministra infrastruktury na temat perspektyw rozwoju transportu lotniczego w Polsce   

Spodziewałem się szerokiej debaty na temat rynku (sektora) lotniczego – jego wyzwań, szans i wpływu na gospodarkę. Niestety, rzeczywistość okazała się zupełnie inna.  Posłowie nie nauczyli się jeszcze rozróżniać pojęć: rynek (sektor) lotnictwa cywilnego --> runek transportu lotniczego --> lotniska --> CPK.  Już na początku warto określić obszar zainteresowania. 

Zamiast rozważań o pełnym obrazie rynku transportu lotniczego, który obejmuje linie lotnicze, operatorów oraz jego wkład w rozwój gospodarczy, dyskusja ograniczyła się niemal wyłącznie do infrastruktury lotniskowej. Choć temat lotnisk jest istotny, to stanowi jedynie mały fragment sektora transportu lotniczego. Tymczasem branża (sektor) lotnicza, w której skład wchodzi element transportowy, mająca w wielu krajach 4,5% udziału w PKB, w Polsce nie przekracza nawet 1%. To dane z ostatnich badań, które postanowiłem skonfrontować, pytając Ministerstwo Infrastruktury o dokładne informacje za ostatnie dwa lata.

Odpowiedź była zaskakująca. Ministerstwo odesłało mnie do Głównego Urzędu Statystycznego (GUS), sugerując, że nie zajmuje się pełnym obrazem rynku lotniczego, a jedynie kwestiami związanymi z transportem lotniczym, w tym infrastrukturą lotniskową. Jakby rozwój całego rynku, który ma przecież istotne znaczenie dla gospodarki, nie należał do ich kompetencji.

Ten brak całościowego spojrzenia na sektor lotniczy budzi poważne obawy. W czasie, gdy inne kraje efektywnie rozwijają swoją branżę lotniczą, my ograniczamy się do debat o lotniskach, pomijając fundamentalne problemy i potencjalne szanse na rozwój. Trudno oprzeć się wrażeniu, że szereg decyzji ministerstwa i Urzędu Lotnictwa Cywilnego, które budzą kontrowersje, ma związek z tym zaniechaniem.

Rozwój transportu lotniczego to nie tylko budowa nowych lotnisk, ale również tworzenie warunków do wzrostu dla operatorów, przewoźników i innych podmiotów w branży. Tylko szerokie podejście do tego sektora może przyczynić się do zwiększenia jego udziału w PKB, a co za tym idzie – do ogólnego wzrostu gospodarczego kraju.

Posiedzenie komisji pokazało, że wiele jeszcze brakuje do pełnego zrozumienia roli, jaką rynek lotniczy może odegrać w Polsce. Pozostaje pytanie: kiedy zaczniemy traktować tę branżę z należytą uwagą?

Warto przyjrzeć się działaniom "Kobiety Pracującej" Prezes PAŻP, Magdalenie Jaworskiej-Maćkowiak, której parcie na autopromocję zaczyna wymykać się spod kontroli. Jej wystąpienia są pełne dygresji i słowotoku, z którego trudno wyłowić konkretne, sensowne stwierdzenia. Na przykład:
"Przepraszam, tak sobie usiądę, bo niefartownie usiadłam."
"Ręcznie sama monitoruję".
"Zakładam zrobić więcej, niż ktokolwiek planował, bo nie mam innego wyjścia, tak między Bogiem a prawdą."
Jedyny kłopot jest taki – kłopot i nie kłopot, my sobie z nim poradzimy – że jeżeli lotniska fizycznie nie ma, to ja nie mam przychodów z tego lotniska. W związku z tym, sposób finansowania PAŻP wymaga troszkę takie mocno elastycznego podejścia w stosunku do lotniska, którego nie ma i nie było. 

Problem polega na tym, że jej zapowiedzi brzmią jak typowy scenariusz "bohaterskiego naprawiania wszystkiego", co było przed nią złe. Jednak realne wyzwania, jak dostosowanie liczby kontrolerów do potrzeb rynku (temat narodowo nierozwiązywalny), czy wdrożenie nowoczesnych rozwiązań jak digital clearance (DCL) czy D-ATIS na EPWA, które funkcjonują np. w Pradze od lat, pozostaną moim zdaniem  nierozwiązane. PAŻP ma inne większe problemy niż budowanie wizerunku menadżerów. Mam wrażenie, że  ktoś chce wykreować  problemy, żeby je potem bohatersko rozwiązać, Nikogo nie  obchodzi, że piloci z innych krajów traktują z powodu dostarczanych usług nasz kraj jak Mozambik.

Podczas posiedzenia Podkomisji stałej ds. lotnictwa cywilnego, przewodniczący Kamil Wnuk intuicyjnie trafił w samo sedno problemu związanego z absurdalnymi przepisami, które szkodzą polskiemu rynkowi lotniczemu. W swoim komentarzu zauważył, że trwające nawet dwa miesiące procedury weryfikacji przeszłości pracowników, nadzorowane przez Straż Graniczną, przypominają działania mafijne.

Chodzi o   art. 189e ust. 1 ustawy Prawo Lotnicze, które przewiduje automatyczne wykluczenie z pracy na lotnisku osoby, przeciwko którym toczy się postępowanie karne. Przepisy te dotyczą także pilotów i kontrolerów, nawet jeśli zarzuty są jedynie formalne, a nie potwierdzone wyrokiem. Takie podejście, działa jak nielegalny mechanizm niszczący polski rynek lotniczy, utrudniając zatrudnianie wykwalifikowanych specjalistów i wypychając ich za granicę, gdzie przepisy są bardziej racjonalne. ą. W miejsce wykwalifikowanych Polaków, zatrudniani są cudzoziemcy z krajów, które stosują bardziej rozsądne procedury.

Podejrzewam, że za takimi szkodliwymi regulacjami stoi jakaś kremlowska mafia, której przedstawiciele – czyli osoby związane z Ministerstwem Infrastruktury (MI) i Urzędem Lotnictwa Cywilnego (ULC) – mogły wprowadzić te przepisy. Tego rodzaju działania są nie tylko szkodliwe, ale wręcz zagrażają przyszłości polskiego lotnictwa. Na podkomisję czeka cała seria min z MI i ULC: zmiany drogowe, strefy R nad miastami itd.

Poseł Polaczek zarzucił projektodawcom, że ich odpowiedź dotycząca związku obszarów lotniskowych z osobami niepełnosprawnymi była wręcz kabaretowa.

Większość projektów dotyczących lotnictwa przedstawia uzasadnienia, które mają charakter kabaretowy, co może być zasadniczym problemem dla pracy podkomisji.  W jednym zdaniu ULC może się znaleźć kilka kłamstw, przeinaczeń , półprawd. 

Warto by aby podkomisja wyraźnie zaczęła odróżniać tematy: rynku lotniczego, transportu lotniczego i lotnisk bo to są zupełnie różne tematy.  Jeśli idzie o ten ostatni aspekt, to ULC z MI narzuca rozwiązania koszty, których nie ma winnych krajach, czyli robi top co umie najlepiej niszczyć rynek bez związku z bezpieczeństwem.

Mam nadzieję, że członkowie podkomisji nie dadzą się nabrać czarodziejom z ULC, PAŻP i MI.

Nie zapomnij również, zerknąć od czasu do czasu na konto na facebook.com/avialawpl 😏 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarz