Spory sądowe i ULC
Rozumiem rolę sporów sądowych, gdzie jedna strona ma rację, a sąd to wskazuje. Sale sądowe nie są też klubem dla dżentelmenów, gdzie obie strony demonstrują swoje dobre maniery, nawet jeśli państwo polskie, w tym przypadku ULC, jest stroną tego sporu. Jednak to, co ULC wyprawia w jednej ze spraw sądowych, jest wyjątkowe. W omawianym niżej przypadku, ULC, państwowa instytucja, wykorzystuje własne zaniedbania, nieudolność nadzorującego go ministerstwa, arbitralne użycie słownictwa oraz brak znajomości zasad prawa UE dążąc do utrzymania korupcjogennego systemu i całkowitego rozbicia europejskiego systemu potwierdzania kwalifikacji personelu lotniczego. Pomijając niepotrzebne koszty prawne, pytanie brzmi: jak mogło dojść do takich procesów, gdzie państwo polskie przegrywa niezależnie od wyroku sądu? Czy naprawdę chcemy dać urzędnikom narzędzia do sabotażu i przywileje sprzyjające korupcji? Czy brakuje już w tym wszystkim zdrowego rozsądku?
Przedmiot kontrowersji
Polskie Prawo Lotnicze koncentruje się głównie na licencjach i uprawnieniach, podczas gdy unijne przepisy dodatkowo uwzględniają wpisy, takie jak np. biegłości językowej, certyfikaty instruktora i egzaminatora oraz przywileje w ramach licencji, uprawnień i certyfikatów. W związku z tym, kiedy wprowadzono "nowości unijne", nic się w polskim prawie nie zmieniło, prawdopodobnie założono, że są to szeroko rozumiane uprawnienia. ULC jednak arbitralnie nie uznaje „nowości unijnych” za uprawnienia i nie wszczyna postępowań administracyjnych, twierdząc że Art. 96 ust. 3 Ustawy Prawo Lotnicze zastrzega je wyłącznie dla licencji, świadectw kwalifikacji oraz uprawnień do nich wpisanych.
Implikacje praktyczne
Co to oznacza w praktyce? Nasz wniosek o certyfikat instruktora (np. STI,FI,MCCI,SFI,TRI) lub egzaminatora (np.SFE,TRE.CRE,FE), wpis językowy czy zmianę prawa w uprawnieniu może utknąć na czas nieokreślony w ULC. W tym samym czasie wnioski innych kandydatów o wydanie licencji lub wpis uprawnienia będą rozpatrywane, podczas gdy nasz nie. Dowiemy się, że w naszej sprawie nie wszczęto postępowania administracyjnego, a ULC traktuje takie wnioski jako nasz nisko priorytetowo. Może to potrwać pół roku, rok, a nawet pięć lat. Brak postępowania administracyjnego daje urzędowi możliwość dowolnego komunikowania się z nami lub udawania takiej komunikacji, bo nie trzeba wtedy według urzędników stosować zasady pisemności postępowania. Są to tylko niektóre efekty "wyłączenia stosowania kpa", o które tak "dzielnie" i to za pieniądze podatników walczy ULC.
Bezpieczeństwo lotnicze
Należy pamiętać, że fundamentem europejskiego systemu bezpieczeństwa lotniczego, obejmującego przewóz lotniczy, są wymagania dotyczące personelu lotniczego i w tym zasady ich potwierdzania. Jeżeli ktoś krajowo chce zaburzyć ten system, twierdząc, że wpisy, certyfikaty i prawa mogą być rozpatrywane latami, bo system krajowy oparty wyłącznie na licencjach i uprawnieniach ma priorytet, to zagraża bezpieczeństwu transportu lotniczego.
Jeżeli ten sam ktoś, próbuje wciągnąć w ten proceder jako ofiary pracowników którzy przy braku automatyzacji przekładają kartki z biurka na biurko, po to aby sprawdzić kilka prostych warunków wydania przedmiotu wniosku, to widać rozmiar tupetu, cynizmu i fałszu jaki angażowany jest dla ocalenia "szansy na korupcję". Możliwość wydawania certyfikatu komu się chce i kiedy się chce, to jest prawdziwy cel tego ćwiczenia. ULC chce za "ofiarność" pracowników dać im przyzwolenie na arbitralność np. po wydaniu 100 decyzji administracyjnych urzędnik nabiera prawo do wyboru sobie jednego wniosku nie podlegającego postępowaniu zgodnie z kpa celem rozpatrzenia. Taką mniej wiecej logikę prezentuje ULC w Sądach.
Obrona przed arbitralnością
Wyzwanie dla Ministerstwa
Ministerstwo Infrastruktury, zamiast biernie przyglądać się bataliom ULC na rzecz generowania korupcyjnych sytuacji i podważania prawa UE w Polsce, powinno zdecydowanie zareagować. Jeżeli jednak nie radzi sobie z robiąca go w przysłowiowego "wała" częścią ULC, powinno poprosić o pomoc inne organy, takie jak prokuratura, CBA i NIK, o interwencję. Zagrożenie bezpieczeństwa pasażerów, arbitralne decyzje i wydawanie publicznych pieniędzy bez korzyści dla Skarbu Państwa są nie do zaakceptowania. Alternatywnie, jeśli Ministerstwo toleruje arbitralność urzędników z powodu niskich płac i możliwości dorobienia sobie, jest to skandaliczne.
Podsumowanie
Sprawa kasacji ULC dotyczy głównie certyfikatów, ale w dowolnym momencie ULC może zastosować swoje praktyki do innych wpisów lub przywilejów, które nie są uprawnieniami, co czyni tę kwestię niezwykle istotną.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentarz