Postanowiłem zwrócić się do Ministerstwa Infrastruktury z petycją dotyczącą mylnie przetłumaczonych pojęć w Konwencji Chicagowskiej i Załącznikach do niej. Tłumaczenia niektórych terminów w wersji angielskiej nie dość, że błędne to są niejednolite, a na domiar złego jeszcze inne tłumaczenia tych samych terminów stosowane są przepisach prawa UE. Nie wiem dlaczego nikt przez lata nie dotykał problemu. To co przesłałem brzmiało tak:
[ Przedmiot petycji ]
Petycja w sprawie uaktualnienia, ujednolicenia i sprostowania terminologii lotniczej zawartej w tłumaczeniu „KONWENCJI O MIĘDZYNARODOWYM LOTNICTWIE CYWILNYM, podpisanej w Chicago dnia 7 grudnia 1944 r." (Dz. U z 1959 r. Nr 35, poz. 212, z późn. zm) oraz jej załącznikach
Zwracam się z petycją w sprawie nieprecyzyjnego oraz niejednolitego tłumaczenia terminologii lotniczej, zawartej w tekście tłumaczenia Konwencji o międzynarodowym lotnictwie cywilnym, powszechnie znanej jako Konwencja Chicagowska, oraz jej załącznikach. Problematyczne są zawarte w nich tłumaczenia terminów, które nie są zgodne z autentycznym brzmieniem zapisów tejże i bezpośrednio obowiązującymi przepisami unijnymi dotyczącymi lotnictwa.
Zwracamy uwagę na następujące kwestie:
1. Nieprecyzyjne tłumaczenie terminu "Authority":
- Aktualne tłumaczenie jako funkcja „władzy lotniczej" mogło być stosowane w „okresie komunizmu" (vide: władza ludowa) i w czasie kiedy Urząd Lotnictwa Cywilnego był częścią ministerstwa (władza wykonawcza).
- Później, mimo poprawnego już przetłumaczenia terminu 'authority' jako 'organ' w dodanym art. 3 bis Konwencji (Dz.U.2000.39.446)), tłumaczenie nie zostało jednolicie zaktualizowane we wszystkich dokumentach.
- Zalecam zastosowanie terminu "organ" lub "właściwy organ" zgodnie z terminologią używaną już w Konwencji oraz przepisach unijnych, w tym zwłaszcza Rozporządzeniu Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2018/1139 oraz jego rozporządzeń wykonawczych.
- Używanie terminu "władza" może sugerować autorytarność lub szerokie uprawnienia, co może być mylące w kontekście rzeczywistych uprawnień urzędników lotniczych.
2. Niezgodne tłumaczenie terminu "Rules of the air" w Załączniku 2 do Konwencji:
- W polskim tłumaczeniu termin "Rules of the Air" został błędnie przetłumaczony jako "przepisy ruchu lotniczego", co może prowadzić do mylnego zrozumienia.
- W rzeczywistości, termin "Rules of the Air" odnosi się do regulacji dotyczących bezpieczeństwa lotów i innych kwestii związanych z operacjami lotniczymi, czyli „przepisów lotniczych"
- Dodatkowo, w przepisach unijnych termin "Rules of the Air" jest poprawnie przetłumaczony jako "przepisy lotnicze", które są równoznaczne z "regułami lotniczymi" w art. 12 Konwencji.
- Istnieje Załącznik 11 do Konwencji "Air Traffic Seryices". którego nazwę poprawnie przetłumaczono jako "Służby Ruchu Lotniczego", co wyraźnie oddaje znaczenie terminu "Air Traffic" (Ruch lotniczy). Tłumaczenie „Przepisy Ruchu Lotniczego" sugeruje wręcz, że Załącznik 2 dotyczy bardziej kontrolerów/informatorów niż pilotujących. Pomieszanie tych terminów może prowadzić do niejasności i błędów interpretacyjnych w przepisach oraz w praktyce lotniczej.
- Należy podkreślić, że polska nazwa Załącznika 2 do Konwencji nie jest tożsama z "regułami lotniczymi" w art. 12 Konwencji, co może prowadzić do nieporozumień dotyczących zakresu i treści tych dokumentów. Obecne tłumaczenie jako "przepisy ruchu lotniczego" nie odpowiada więc terminologii używanej w tekście Konwencji (Art. 12) oraz w przepisach unijnych (Rozporządzenie Komisji (UE) 923/2012 - SERA)..
- Zamiast używać nieprecyzyjnych tłumaczeń, sugeruję zastosowanie prostego i jasnego terminu, takiego jak "przepisy lotnicze", aby uniknąć nieporozumień i zapewnić klarowność w interpretacji przepisów.
3. Niezgodne tłumaczenie terminu "Operation":
- Termin "operation" odnosi się do konkretnych działań związanych z wykonywaniem lotów, planowaniem, kontrolą ruchu lotniczego, zarządzaniem statkami powietrznymi w trakcie lotu oraz wszelkimi czynnościami związanymi z obsługą lotów, takimi jak załadunek i rozładunek pasażerów czy towarów.
- W polskim tłumaczeniu Konwencji Chicagowskiej termin "operation" został błędnie przetłumaczony jako "eksploatacja", co prowadzi do nieporozumień i wypaczenia sensu zapisów konwencji.
- Złe tłumaczenia mogą zakłócać zrozumienie przepisów, jak to ma miejsce na przykład w Artykule 87 Konwencji, gdzie termin "not to allow the operation" został przetłumaczony jako "nie zezwalać na eksploatację", sugerując ograniczenie funkcjonowania linii lotniczych, podczas gdy w rzeczywistości odnosi się to do zabraniania lub ograniczenia wykonywania konkretnych operacji lotniczych. o Poprawne stosowanie terminu "operacja lotnicza" jest istotne dla klarowności i zgodności z oryginalnym znaczeniem terminu w Konwencji Chicagowskiej oraz unikania nieporozumień w praktyce lotniczej.
- Zastosowanie terminu "operacja lotnicza" jest również zgodne z unijnymi przepisami dotyczącymi lotnictwa, takimi jak Rozporządzenie Komisji (UE) 965/2012, co przyczynia się do jednolitej interpretacji terminologii w kontekście europejskim.
4. Niezgodne tłumaczenie terminu "ICAO":
- Zarówno w tłumaczeniu Konwencji jak i większości załączników do niej ICAO (International CMI Aviation Organisation) tłumaczy się jako "Organizacja Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego" zamiast „Międzynarodowa Organizacja Lotnictwa Cywilnego". Istnieją tutaj chlubne wyjątki np. tłumaczenie Załącznika 7 do Konwencji, tak więc konieczne jest podjęcie działań w celu ujednolicenia terminologii,
- Istota problemu sprowadza się do odpowiedzi na pytanie: czy międzynarodowe (International) w nazwie ICAO jest organizacja czy lotnictwo.
- Per analogiam, inne agencje ONZ posiadające nazwy, takie jak Światowa Organizacja Meteorologiczna (WMO) czy Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) i nie są organizacjami światowej meteorologii czy światowego zdrowia,
- Ad contario, przyjęcie, że dobrowolna organizacja ICAO definiuje lotnictwo międzynarodowe, może prowadzić do nieścisłości, ponieważ oznaczałoby to, że lot do państwa niebędącego członkiem organizacji nie byłby uznany za lot międzynarodowy, mimo przekraczania granic narodowych. Jednakże, mimo że Konwencja Chicagowska nosi tytuł "Konwencja o międzynarodowym lotnictwie cywilnym", termin ten nie przysługuje wyłącznie ICAO, co oznacza, że inne formy lotnictwa międzynarodowego mogą istnieć poza ramami tej organizacji,
- Tłumaczenie "Organizacja Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego" wprowadza niepotrzebne zamieszanie i nie oddaje w pełni charakteru oraz obszaru działania organizacji.
- Poprawne tłumaczenie jest istotne dla zachowania spójności terminologicznej oraz uniknięcia nieporozumień w kontekście międzynarodowym.
Wzywam Ministerstwo Infrastruktury do podjęcia działań mających na celu uaktualnienie, ujednolicenie oraz sprostowanie tłumaczeń terminologii lotniczej zgodnych z wykładnią autentyczną Konwencji oraz jej załączników.
Należy zwrócić uwagę, że zmiany w systemie politycznym kraju oraz dynamiczny rozwój lotnictwa wymagają ciągłej aktualizacji i dopasowania tłumaczeń. Pomimo staranności tłumaczy przysięgłych, konieczne jest regularne monitorowanie i korygowanie tłumaczeń w celu uniknięcia nieprecyzyjnych interpretacji terminologii oraz zachowania spójności z międzynarodowymi standardami i ich rzeczywistym znaczeniem.
Jestem przekonany, że ujednolicenie i precyzyjne określenie terminologii będzie sprzyjać zrozumieniu oraz stosowaniu przepisów lotniczych, co przyczyni się do poprawy bezpieczeństwa oraz efektywności działań w sektorze lotnictwa.
Po 3 miesiącach na stronie Ministerstwa znalazła się odpowiedź na moją petycję:
ZAWIADOMIENIE O SPOSOBIE ZAŁATWIENIA PETYCJI
Działając na podstawie art. 13 ustawy z dnia 11 lipca 2014 r. o petycjach (Dz. U. z 2018 r. poz. 870), po rozpatrzeniu petycji z dnia 12 kwietnia 2024 r. w sprawie uaktualnienia, ujednolicenia i sprostowania terminologii lotniczej zawartej w tłumaczeniu „KONWENCJI O MIĘDZYNARODOWYM LOTNICTWIE CYWILNYM, podpisanej w Chicago dnia 7 grudnia 1944 r." (Dz. U z 1959 r. Nr 35, poz. 212, z późn. zm) oraz jej załącznikach, informuję, że przedłożona petycja została częściowo uwzględniona.
UZASADNIENIE
Na wstępie należy wskazać, że Rzeczpospolita Polska od dnia 20 listopada 1958 r. jest stroną Konwencji chicagowskiej. Zgodnie z art. 9 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej z dnia 2 kwietnia 1997 r. (Dz. U. poz. 483, z późn. zm.) Rzeczpospolita Polska przestrzega wiążącego ją prawa międzynarodowego, zaś art. 87 ustawy zasadniczej wymienia ratyfikowane umowy międzynarodowe wśród źródeł powszechnie obowiązującego prawa Rzeczypospolitej Polskiej. Z powyższego wynika, że Konwencja chicagowska stanowi główne źródło międzynarodowego prawa lotniczego w obszarze lotnictwa cywilnego, a Rzeczpospolita Polska przez ratyfikację tej Konwencji zobowiązana jest jej przestrzegać.
Należy zwrócić uwagę, że rozstrzygający, w sytuacji wątpliwości interpretacyjnych umowy międzynarodowej, jest jej język oryginalny, a tłumaczenie, w tym na język polski ma charakter pomocniczy i w razie wątpliwości interpretacyjnych sięgać do tekstu oryginalnego. Językami autentycznymi Konwencji chicagowskiej, są odpowiednio język: angielski, francuski, hiszpański i rosyjski.
Przechodząc do poszczególnych propozycji podniesionych w przedłożonej petycji, informuję, że propozycja zmiany tłumaczenia pojęcia „authority" - nie zostanie uwzględniona.
W doktrynie przepisów prawa lotniczego pojęcia ,,aeronautical authority" oraz „c/V/7 aviation authority" są definiowane są jako „władza lotnicza" (za: Marek Żylicz, Prawo lotnicze międzynarodowe, europejskie i krajowe, Biblioteka Prawnika, Wydanie 2, str. 241). Pojęcie to występuje również w licznej literaturze przedmiotu (np. Agnieszka Kunert-Diallo, IKAR nr 2, 2016 r.). Pojęcia tego nie należy utożsamiać z innym terminem „ competent authority" tłumaczonym jako „właściwy organ". Pojęcie „authority" jest podobnie tłumaczone w umowach dwustronnych o komunikacji lotniczej.
Dla przykładu umowa między Rządem Rzeczypospolitej Polskiej a Rządem Królestwa Arabii Saudyjskiej o komunikacji lotniczej, podpisana w Warszawie dnia 28 sierpnia 2023 r., w art. 1 lit. b zawiera definicję pojęcia „aeronautical authority", która w wersji polskiej jest tłumaczona na pojęcie „władza lotnicza".
Powyższe przykłady wskazują jednoznacznie, że termin „władza lotnicza" (tłumaczona z terminu „authority") jest pojęciem ugruntowanym w polskim, jak i w międzynarodowym prawie lotniczym. Argumentacja przedstawiana przez wnioskodawcę, że stosowanie pojęcia „władza lotnicza" była zasadna w czasach Polskiej Rzeczpospolitej Ludowej, ale obecnie już nie, nie znajduje uzasadnienia, gdyż jest to pojęcie stosowane i uznawane w doktrynie bez względu na system władzy obowiązujący w danym państwie, a odnosi się do organu właściwego w sprawach lotniczych.
Propozycja zmiany tłumaczenia tytułu Załącznika 2 do Konwencji chicagowskiej „Rules of the Air" - nie zostanie uwzględniona.
Zakres stosowania Załącznika 2 do Konwencji chicagowskiej poprzedza przemowa, z której wynika, że normy odnoszące się do przepisów ruchu lotniczego mają swoje odzwierciedlenie również w przepisach zawartych w dokumentach ICAO Doc 4444 „Zarządzanie ruchem lotniczym" oraz ICAO Doc 7030 „Przepisy ruchu lotniczego i służb ruchu lotniczego".
Propozycja zmiany tłumaczenia pojęcia „operation"- zostanie uwzględniona.
Pojęcie „ operation" samo w sobie jest wieloznaczne i zależy od kontekstu, w jakim miałoby być użyte. W przypadku transportu lotniczego odnosi się do konkretnych działań związanych z wykonywaniem lotów, planowaniem, kontrolą ruchu lotniczego, zarządzaniem statkami powietrznymi w trakcie lotu oraz wszelkimi czynnościami związanymi z obsługą lotów, takimi jak załadunek i rozładunek pasażerów czy towarów.
Propozycja zmiany tłumaczenia nazwy Organizacji Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego (ICAO) - nie zostanie uwzględniona.
Należy zauważyć, że ww. nazwa organizacji wskazuje nie tylko na fakt jej międzynarodowego charakteru, lecz przede wszystkim przedmiotu, do którego się odnosi, czyli międzynarodowego lotnictwa cywilnego, występującego w tytule samej Konwencji.
Nazwa Organizacji Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego (ICAO) jest przywołana nie tylko w samej Konwencji chicagowskiej (art. 43), ale również we wszystkich międzynarodowych normach i zalecanych metodach postępowania, zawartych w załącznikach (ICAO Annexes), dokumentach ICAO (ICAO Docs), podręcznikach (ICAO Manuals), a także przepisach prawa europejskiego, np. w rozporządzeniu Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2018/1139 z dnia 4 lipca 2018 r. w sprawie wspólnych zasad w dziedzinie lotnictwa cywilnego i utworzenia Agencji Unii Europejskiej ds. Bezpieczeństwa Lotniczego oraz zmieniającym rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 2111/2005, (WE) nr 1008/2008, (UE) nr 996/2010, (UE) nr 376/2014 i dyrektywy Parlamentu Europejskiego i Rady 2014/30/UE i 2014/53/UE, a także uchylającym rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (WE) nr 552/2004 i (WE) nr 216/2008 i rozporządzenie Rady (EWG) nr 3922/91 (Dz. Urz. UE L 212 z 22.08.2018, str. 1, z późn. zm.) oraz w przepisach krajowych, w tym ustawie z dnia 3 lipca 2002 r. - Prawo lotnicze (Dz. U. z 2023 r. poz. 2110 oraz z 2024 r. poz. 731) i aktach wykonawczych do tej ustawy.
Na koniec należy podkreślić, że tłumaczenie Konwencji chicagowskiej, nie ma wpływu na interpretację samej Konwencji, ani innych aktów prawnych, które się do niej odnoszą.
Należy bowiem mieć na uwadze, jak wskazano na wstępie, że w przypadku jakichkolwiek wątpliwości co do rozumienia treści tłumaczenia aktów prawnych, nadrzędna jest zawsze wersja oryginalna. Tym samym zapoznanie się z Konwencją chicagowską w języku angielskim, a w razie konieczności innych języków autentycznych, powinno pozwolić na rozstrzygnięcie wszelkich ewentualnych wątpliwości.
Niezależnie od uwagi powyższej, należy dostrzec zasadność zmiany tłumaczenia pojęcia „operation". Dlatego, po dokonaniu kompleksowego przeglądu całego tekstu Konwencji chicagowskiej, planuje się podjęcie stosownych działań, których celem będzie zapewnienie właściwego tłumaczenia Konwencji chicagowskiej.
POUCZENIE
Zgodnie z art. 13 ust. 2 ustawy z dnia 11 lipca 2014 r. o petycjach, sposób załatwienia petycji nie może być przedmiotem skargi.
Dokument podpisany elektronicznie przez:
Z up. Ministra Infrastruktury
Jadwiga Żandarmska
Dyrektor
Departamentu Lotnictwa
=========================================================================
Niestety, Ministerstwo Infrastruktury ponownie mnie rozczarowało. Petycja dotyczyła ujednolicenia terminów, ale ministerstwo w ogóle nie odniosło się do tego postulatu. To milcząca odmowa harmonizacji terminów stosowanych w Konwencji Chicagowskiej i jej Załącznikach, co utrwala chaos oraz niepewność w kluczowych przepisach dotyczących bezpieczeństwa lotniczego.
Jeżeli ministerstwo, wbrew mojemu postulatowi, uważa, że "Rules of the air" oznaczają "przepisy ruchu lotniczego" (jak w tytule Załącznika 2), to powinno automatycznie zainicjować zmianę Art. 12 Konwencji Chicagowskiej (gdzie mowa jest o 'regułach lotniczych') oraz zmienić nazwę rozporządzenia SERA ('rules of the air' tłumaczone jako 'przepisy lotnicze'). Podobne działania powinny dotyczyć innych wymienionych terminów.
W kwestii nazwy ICAO, jeżeli ministerstwo wierzy w to co pisze, to należy jednolicie przyjąć nazwę "Organizacja Międzynarodowego Lotnictwa Cywilnego" we wszystkich dokumentach ICAOwskich. Ministerstwo powinno również podzielić się swoją opinią z Państwowym Wydawnictwem Naukowym, które w encyklopedii używa innej nazwy – "Międzynarodowa Organizacja Lotnictwa Cywilnego". ICAO to jedna z agend ONZ i należałoby poinformować Polskie Centrum Informacyjne ONZ, że podobnie jak PWN oraz większość społeczności lotniczej uznaje, iż międzynarodowa jest organizacja, a nie lotnictwo i należy sprostować informacje na stronie centrum. Podobnie należałoby zawiadomić o swoich odkrywczych pomysłach inne ministerstwa np. Ministerstwo Zdrowia powinna nazywać WHO nie Światowa Organizacja Zdrowia, ale Organizacją Zdrowia Światowego. Ministerstwo powinno zarażać swoim abstrakcyjnym poczuciem humoru innych! 😅 Oczywiście za państwowe pieniądze.
Duża część odpowiedzi ministerstwa nie ma związku z przedmiotem petycji, są tam dywagacje na temat konieczności przestrzegania konwencji oraz możliwości interpretacji konwencji. To typowa ściema. Temat ignorowania konwencji jest przedmiotem innej petycji. Dobre i spójne tłumaczenia mają na celu eliminację potrzeby autentycznych interpretacji.
Ministerstwo dołączyło do ULC, które wytrwale walczy z logiką niemal na każdym kroku. Podam prosty przykład nonsensu i manipulacji: tłumaczenie 'Authority' jako 'władza' zamiast 'organ'.
Ministerstwo nie uwzględniło mojej petycji dotyczącej tego tłumaczenia, ale zgodziło się, że "Authority" oznacza "organ". Proszę sprawdzić: "Powyższe przykłady wskazują jednoznacznie, że termin „władza lotnicza" (tłumaczona z terminu „authority") ... , a odnosi się do organu właściwego w sprawach lotniczych." Makao i po makale! Zgodziło się, ale nie uwzględniło, po trzeźwemu ciężko wpaść na takie pomysły.
W miejscu '...' były jakieś pseudoprawne dywagacje nie na temat. Ministerstwo powinno zejść odrobinę na ziemię ...
W umowie z Arabią Saudyjską minister może nazywać Prezesa ULC "Królem Albanii", a w podobnej umowie z Izraelem swego czasu to Minister właściwy ds. transportu nazywał sam siebie"władzą lotniczą". Nie ma to żadnego związku z treścią petycji, nazywajcie się w umowach jak chcecie, bo prawo i granice poczucia humoru drugiej strony (o ile zwraca uwagę na tekst polski) daje tu spore możliwości. Przekazywanie en block funkcji władzy lotniczej na Prezesa ULC w umowach dwustronnych bez przeniesienia ustawowych ograniczeń tego organu (funkcje ministra, PAŻP) jest najprawdopodobniej przekroczeniem umocowania ministra właściwego ds. transportu.
Żadna z pozycji doktryny i orzecznictwa ani, według mojej wiedzy, żaden z jej autorów nie dokonywali wykładni autentycznej dokumentów ICAO jak w treści petycji. Co gorsza, żadna z wymienionych pozycji nie zauważa problemu niejednolitości terminologii, co świadczy o całkowitej obojętności autorów na kwestie językowe. Najprawdopodobniej przyjęli terminologię ICAO jako właściwą, niejako zastaną, lub nie mieli wystarczającej wiedzy lingwistycznej w zakresie interpretacji. Powoływanie się na literaturę jest argumentem obok przedmiotu petycji. Myślę, że autorzy z chęcią sprostują swoje publikacje, gdy terminom ICAO i EASA zostaną nadane jednolite określenia. Organ administracji, odwołując się do dwóch źródeł doktryny w odpowiedzi na moją petycję, powinien zapytać autorów tych publikacji, czy dokonali analizy tłumaczeń terminów, czy jedynie przyjęli istniejące tłumaczenia. Bez tego, cytowanie tych źródeł może prowadzić do nadużycia ich nazwisk w kontekście niejednoznaczności tłumaczeń i odpowiedzialności za nie. Czy organ podjął takie kroki, aby upewnić się, że cytowanie tych źródeł jest fair i adekwatne do poruszanego problemu? Należy zauważyć, że autorka jednej z wymienionych publikacji ostatnio rozstała się z ULC... Odpowiedź organu powinna opierać się na przepisach prawa, interpretowanych zgodnie z zasadami wykładni prawnej, a nie jedynie na podstawie literatury prawniczej, która jest cytowana na dodatek w nieuprawnionym leksykalnym kontekście.
Podobnie ministerstwo zaczęło zabawę w kotka i myszkę, twierdząc, że "Aeronatical Authority" i "Civil Aviation Authority" to "władze lotnicze", ale już "competent authority" to "właściwy organ". Gdyby to nie był niemądry argument ad hoc, to w Art. 21 ust. 2a nie znalazłoby się tłumaczenie ostatniego terminu jako "kompetentna władza", co jest sprzeczne z naszą ustawą. Już uznanie tego terminu w zakresie 'właściwego organu' powoduje automatycznie konieczność pilnej aktualizacji ust. 2 ww artykuły, który nie przewiduje takiego umocowania Prezesa ULC. Zapraszam do roboty!!! Cały problem i "cwaniactwo" ministerstwa polega na tym, że w treści Konwencji Chicagowskiej nie występują dwa pierwsze terminy! Owszem, kilka razy występuje tam np. 'appropriate authority', które jest niczym innym niż 'competent authority'. W załącznikach pojawiają się czasem określenia np. "licensing authority", co należy tłumaczyć jako organ licencjonujący, ponieważ nigdzie na świecie taka władza nie istnieje. Jednostkowe "Civil Aviation Authority" w USA określa się mianem administracji, w Szwajcarii jako biuro, a w Polsce ULC zrobił tłumaczenia pod siebie. Czyli zaczęła się typowa zabawa jak z ULC. Ja do nich o Wiśle, a oni do mnie o przemyśle. ŻENADA!
Prawidłowo tłumaczenie zawartych w petycji terminów nie przedstawia obecnie większej trudności nawet dla kilkunastolatka ze znikomą wiedzą lotniczą, ale jest przeogromnym problemem dla zachowawczych urzędników, którzy zrobią wszystko żeby było tak jak było, oby się tylko nie napracować. Nie chce się im nawet kiwnąć palcem kiedy inne znaczenie przyjmuje ten sam termin w Konwencji, inne w załącznikach do niej, a jeszcze inne w przepisach UE. Sami w dużej mierze tworzą ten chaos i niepewność prawna której są beneficjentami.
Ministerstwo powinno zdawać sobie sprawę, że istniejące niejednoznaczności w tłumaczeniach i zawarta w odpowiedzi na petycję zachęta do dokonywania ich każdorazowego interpretowania wymusza znajomość języka angielskiego również na urzędnikach ULC. W związku z tym Ministerstwo powinno przeprowadzić pilną kontrolę, czy wszystkie zaangażowane osoby w procesy administracyjne ULC osoby mają potwierdzoną znajomość języka angielskiego umożliwiającą wykładnię pojęć i terminów z języka angielskiego. Może się okazać, że decyzje administracyjne wydane były wadliwie, a urzędników należy będzie odsunąć od pracy.
Rozumiem, że ministerstwo nie chce się nadmiernie angażować, ale istnieją granice sensu funkcjonowania tej komórki. Jeżeli nie jest ono zainteresowane przejrzystością przepisów prawnych, wybiera chaos i nie odpowiada rzetelnie na argumenty, do czego to prowadzi? Bez względu na "konsultacje" rozporządzeń ministerialnych, polskie przepisy będą dalej pogrążone w chaosie, rynek lotniczy ograniczany, a ULC pozostanie bezkarny i sterujący swoim nadrzędnym organem.
Myślę, że innym możliwym scenariuszem jest to, że ministerstwo stało się zależne od organu nadzorowanego czyli ULC. Można spekulować, że względu na małą posiadaną liczbę etatów, ministerstwo stało się zależne od Departamentu Prawno Legislacyjnego ULC, co by tłumaczyło brak reakcji na jego bezprawne działania jak ignorowanie prawomocnych wyroków sądowych przez ULC, bezprawne donoszenia na pilotów, czy wydawanie lewych licencji pilota liniowego co też wspólnie zamiatane jest pod dywan. Styl udzielonej mi odpowiedzi przypomina styl pisania ULC, czyli: piszemy nie na temat oraz z dala od prawa i logiki. Ręka rękę myje. Dokonam wkrótce kliku testów walidujących te relacje.
Z tej mąki chyba chleba jednak nie będzie 😟
Oczywiście sprawy tak nie zostawię ...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentarz