Zaczynamy nowy sezon, bo zmienili się zawodnicy po stronie przeciwnika. Mamy następcę Prezesa , (pełniącego obowiązki) i nowy skład w Ministerstwie Infrastruktury. Poprzedni Prezes ULC, który tę wojnę wypowiedział, zgodnie z Regulaminem Organizacyjnym urzędu, rządził za pomocą wicePrezesów, ci zaś pomocą dyrektorów, dalej byli jeszcze zastępcy dyrektorów, naczelnicy i innej maści podczaszy, inspektorzy, podkomorzy itd. Nikt nie dojdzie, kto tak naprawdę w tej bizantyjskiej strukturze za co odpowiada(ł).
W terminologii piłkarskiej: ktoś strzelił nam gola z ewidentnego spalonego, po brutalnym faulu w ataku, a do tego ręką, a środowisko lotnicze poprosiło o VARa Ministerstwo Infrastruktury oraz ULC. Jakie są jego wyniki w aktualnej konstelacji osobowej?
Czy jest nowe stanowisko ULC?
Po kilku tygodniach "panowania" nowego pełniącego obowiązki Prezesa ULC, w dniach 8-10 maja w COS w Spale zostało zaplanowane "Seminarium dotyczące przepisów rozporządzeń Komisji (UE) w zakresie lotnictwa ogólnego". W jego agendzie godzinną prezentację przewidziano na temat "Zakazów lotów nad miastami" , a prelegentką była Iwona Grochowalska – Dyrektor Departamentu Prawno-Legislacyjnego ULC. O jej poprzedniej prezentacji w ramach Konferencji dla GA w PAŻP już pisałem.
Przejdźmy do tego co zdarzyło się na seminarium.
W skrócie Pani Dyrektor:
2. W jej argumentacji ciągle "wspólne zasady w odniesieniu do przepisów lotniczych" (Standarised European Rules of the Air) o których mowa jest Rozporządzeniu Komisji (UE) 923/2012 - SERA polegają na tym, że każda państwo ustanawia je sobie jak chce. Wyjęła fragment (nie pokazując nawet zadanego pytania) niewiążącej opinii EASA, zgodnie z którym możliwe są regulacje lokalne. Takie stwierdzenie nie zwalnia Polski z ustanawiania stosownych opublikowanych stref ograniczonych R. Nie trzeba było zadawać pytania, wystarczy czytać co piszę od dawna. EASA potwierdziła naruszenia przepisów w Polsce!
To co jest we Francji (która tak samo mogła patrzyć na to co wyprawia Polska) , bo poza ilością ograniczeń wszystko jest inne.
Festiwal półprawd pokazywał też jak wysoko możemy latać nad Berlinem, chociaż nie ma to ograniczenie nic wspólnego z hałasem. Szczerze mówiąc, już sam fakt, że ograniczenia nie powstają na bazie analiz (hałasu), a prywatnych opiniach działu prawnego ULC, to jest oznaka patologii. Zbierzmy wszystkie ograniczenia z całego świata i ULC będzie miał święty spokój, który ma priorytet w stosunku do wolności przestrzeni.
4. "Nie rozumie", że wynalezione w naprędce w SERA dorozumiane upoważnienie do wydawania przepisów lokalnych dotyczy zupełnie innych zagadnień niż tak kluczowa, znajdująca odzwierciedlenie w normach ICAO, kwestia minimalnych wysokości lotów nad miastami. Nie miała ochoty sięgnąć do wykładni autentycznej "przepisów lokalnych". Do respektowania przepisów międzynarodowych przy ustanawianiu ograniczeń w przestrzeniach powietrznych zobowiązuje Ministra nawet Art. 119 ust. 4 Prawo Lotnicze, ale ULC nie ma nawet skrupułów w wystawianiu swojego organu nadzorczego na przysłowiową minę. Nieważne jest, że w.w. ministerialne rozporządzenie nie powołuje się nawet na upoważnienie z SERA, a wszystkie możliwe upoważnienia z tego Rozporządzenia unijnego zostały wykorzystane w Rozporządzeniu MI w sprawie przepisów ruch lotniczego.
5, Pod ciężarem zarzutów o naruszanie norm ICAO i przepisów unijnych, zapadłych wyroków w sprawach karnych, które podważyły ważność zapisów w.w. Rozporządzenia ULC zrezygnuje w projekcie nowego Rozporządzenia z koncepcji "granic administracyjnych miast" i opublikuje strefy ograniczeń np. w postaci stref ograniczonych R w postaci wielokątów o takiej powierzchni. że zapewne pójdą one w kości społeczności. lotniczej. Jeżeli znowu przebiegać będą nad obszarami na których znajdują się obszary zasiewów buraków, pastwiska kóz, to będzie okazja żeby taki schemat "ochrony" bezpieczeństwa zakwestionować. Nie wiem co kryło się za zdaniem o ograniczeniu lotniska EPBC tylko do lotnictwa państwowego, które padło na konferencji (?!). Trochę złowieszczo brzmi założenie, reż że strefy R będą "wpisane w granice administracyjne miast":
6. Pokazała fragment prezentacji z posiedzenia Komitetu Zarządzaniu Przestrzenią Powietrzną (KZPP) z dnia 9 maja br. które podkreślił, że przestrzeń nad miastami nie służy do latania. Komitet za takie stwierdzenia powinien zostać rozwiązany, bo wykazuje się nieznajomością ustawy Prawo Lotnicze i nikt go nie powołał do wygłaszania prywatnych i bezprawnych opinii. A do czego jest ta przestrzeń jest dedykowana? A czy jest tam ktoś kto broni dobra jakim jest rozwój lotnictwa? A co z równym dostępem do przestrzeni powietrznej, który mamy zagwarantowany w art. 119 ust. 1 ustawy Prawo Lotnicze?
Tak naprawdę, nie trzeba zmieniać w.w. Rozporządzenia, tylko transparentnie i zgodnie z prawem wprowadzić strefy ograniczone R. Tylko technicznie z rozporządzenia należy usunąć nieważny zapis. Rezerwowanie sobie czasu na zmianę Rozporządzenia, to tylko gra na zwłokę. Nie wyrywałbym się w kierunku konsultowania zmian, bo to legitymizuje to opóźnienia i ULC tylko czeka na chętnych. Raczej patrzyłbym na ręce, jaki obszar mają nowo wprowadzane strefy. SERA + uzgodnione i należycie opublikowane strefy R zamykają sprawę. Z prezentacji wynikało, że ULC ma ochotę narysować te strefy w sposób nietransparentny.
Wysokości lotów nad miastami, to tylko element bezprawnego usiłowania kontrolowania niekontrolowanej przestrzeni klasy G i niedługo wrócę np. do kwestii dróg dolotowych.
Podsumowując - ULC stara się wyjść z bagna które wytworzył bez strat ludziach.
Ile czas zajmie proces tworzenia stref- nie wiem.😐
Czy będą tam rozwiązania które środowisko lotnicze przyjmie z entuzjazmem? Nie przypuszczam.
Czy padło magiczne słowo przepraszam w stosunku do naszych kolegów bezpodstawnie oskarżonych? Nie.
Czy będą składać kolejne zawiadomienia do czasu zmian legislacyjnych? Nie wiem.
Całość prezentacji znajduje się tu ---> LINK.
Co na to Ministerstwo Infrastruktury?
Czekamy tutaj na odpowiedź na "Petycję w sprawie zakazów lub ograniczeń lotów na czas dłuższy niż 3 miesiące, a także podjęcia działań przywracających praworządność w nadzorowanym przez Ministerstwo Infrastruktury organie" z dnia 4 marca 2024 --> Link,




Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentarz