Polska rozwija się gospodarczo szybciej niż kiedykolwiek. Doganiamy Zachód nie tylko w PKB, ale i w stylu życia, liczbie aut elektrycznych, lotnisk regionalnych czy inwestycjach infrastrukturalnych.
Ale jest jeden wskaźnik, w którym wciąż tkwimy w ogonie Europy – i świata.
Liczba pilotów.
📊 USA vs Polska – liczby, które mówią wszystko
Na koniec 2024 roku:
-
🇺🇸 USA miało ponad 691 000 aktywnych pilotów cywilnych, co oznacza 1 pilota na 480 mieszkańców.
-
🇵🇱 Polska – zaledwie 14 868 "członków personelu lotniczego", czyli 1 osoba na 2 555 obywateli.
To ponad 5-krotna różnica.
I to mimo że różnice majątkowe się zmniejszają.
💰 Majątek się wyrównuje. Ale nie lotnicze szanse.
-
PKB per capita: USA – 85 000 USD, Polska – 23 000 USD (czyli różnica 3,7x)
-
Majątek netto gospodarstwa domowego: USA – 121 000 USD, Polska – 20–25 000 USD (różnica 5–6x)
-
Liczba pilotów per capita: USA – 2,1 promila, Polska – 0,39 promila (różnica 5,3x)
A więc: różnice w liczbie pilotów są większe niż w PKB.
To już nie tylko kwestia portfela. To kwestia systemu.
🛑 Gdzie leży problem?
W USA działa FAA – elastyczny, cyfrowy, nastawiony na użytkownika regulator lotnictwa.
W Polsce mamy ULC – urząd, który działa zarówno na szkodę rynku jak i bezpieczeństwa!
🧭 Co dalej?
Polacy latają nie dzięki systemowi, tylko pomimo niego.
Jeśli naprawdę chcemy rozwoju General Aviation w Polsce, musimy zacząć od podstaw:
-
cyfryzacja procesów i skrócenie terminów odpowiedzi,
-
realna pomoc: pilotom, instruktorom, uczniom, mechanikom, organizacjom projektującym, ...
-
zmiana filozofii: z urzędnika strażnika na urząd wspierający.
Bo PKB może kiedyś dogonimy. Ale liczby pilotów nie – jeśli zostaniemy z takim ULC.
💬 Nie zapomnij również, zerknąć od czasu do czasu na konto na facebook.com/avialawpl 😏

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentarz