✈️ „Ktoś tu miesza” – czyli jak z Polski płyną do Komisji Europejskiej dziwne informacje o background checkach w lotnictwie

 


Jeśli ktoś myśli, że problem art. 189e Prawa lotniczego to nisza dotycząca kilku osób pracujących w strefie zastrzeżonej lotniska – to grubo się myli.

To przepis, który zamraża człowieka w czasie.
Może zniszczyć karierę pilota, kontrolera, instruktora, technika/inżyniera, pracownika handlingowego albo kogokolwiek, kto musi mieć dostęp bez eskorty.

A wszystko to bez decyzji administracyjnej, bez uzasadnienia, bez prawa do odwołania, i – co najgorsze – bez związku z prawem unijnym, do którego przepis podobno ma nawiązywać.

W ostatnich tygodniach Komisja Europejska przesłała odpowiedź w sprawie mojej skargi CPLT(2025)00905.
I ta odpowiedź – sama w sobie dość ostrożna – obnażyła coś jeszcze poważniejszego:

❗Z Polski do Komisji płyną informacje, które nie są zgodne ze stanem prawnym ani faktycznym.

Innymi słowy: ktoś „tam gdzieś” w kraju upiększa rzeczywistość tak, aby bronić przepisu, który bronić się nie da.


🔍 Jakie informacje są niezgodne z rzeczywistością?

1. „Osoba może odwołać się, składając nowy wniosek” – nie, nie może

ULC powiedział Komisji, że osoba, która nie przeszła sprawdzenia, „może złożyć nowy wniosek”.

Problem?
To nie jest środek odwoławczy. Nie ma go w ustawie.

Nie ma:

  • decyzji,

  • procedury odwoławczej,

  • prawa do uzasadnienia,

  • prawa do sądu,

  • prawa do bycia wysłuchanym.

Straż Graniczna nie wydaje żadnej decyzji w rozumieniu KPA.
Pracodawca dostaje tylko komunikat: „wynik negatywny”.
Pracownik jest żegnany.

To koniec. Nie ma nic więcej.
A tymczasem do Komisji trafia wersja, że wszystko jest w porządku, bo „można złożyć nowy wniosek”.

2. „Dane wywiadowcze obejmują to, że ktoś ma postępowanie karne” – absolutna nieprawda

Prawo unijne posługuje się pojęciem „intelligence data” (pkt 11.1.3(d) rozp. 2015/1998).
To pojęcie ma znaczenie techniczne:

  • dane z wywiadu/kontrwywiadu,

  • operacyjne informacje służb,

  • analityczne ustalenia o realnych zagrożeniach.

Polski art. 189e tymczasem uznaje za negatywną przesłankę „powzięcie informacji o postępowaniu karnym” wobec kogokolwiek – o cokolwiek.

To coś zupełnie innego.
To nie są dane wywiadowcze.
To nie ma nic wspólnego z ICAO Annex 17 ani z prawem UE.

3. „Katalog przestępstw jest zgodny z dyrektywami PNR i antyterrorystyczną” – no nie

Dyrektywy unijne dotyczą terroryzmu i poważnej przestępczości.
A polski katalog obejmuje:

  • pomalowanie zabytku,

  • błędne użycie słowa „bank”,

  • uchybienia w NIP w dokumentach,

  • część drobnych wykroczeń gospodarczych,

  • przypadki nie mające żadnego związku z lotnictwem.

Komisja dostała zapewnienie, że katalog jest „ściśle powiązany” z dyrektywami.
Nie jest.

4. „System poprawia bezpieczeństwo” – tymczasem obchodzi go każdy zagraniczny przewoźnik

To mój ulubiony absurd:

  • polski pilot może być „wykluczony” za to, że ma status podejrzanego,

  • i traci pracę w polskim przewoźniku,

  • po czym idzie do niemieckiego, irlandzkiego lub austriackiego przewoźnika,

  • bo tam nie ma takiego przepisu,

  • i wraca do pracy w Polsce – tylko dla innej linii.

A jego dawną pracę przejmuje pilot, który w Polsce nigdy nie przeszedł rozbudowanego polskiego sprawdzenia – bo jest obywatelem innego państwa.

Jeśli to jest „zwiększenie bezpieczeństwa”, to ja jestem długim pasem startowym na Babicach.


🎯 Sedno sprawy

Polska stworzyła represyjny, pozbawiony kontroli i bezapelacyjny mechanizm, który:

  • nie ma odpowiednika w UE,

  • nie odpowiada standardom Annexu 17,

  • narusza zasadę domniemania niewinności,

  • niszczy karierę za samą wzmiankę o postępowaniu,

  • i wprowadza chaos na rynku pracy.

A do Komisji Europejskiej płyną informacje, które ten obraz sztucznie wygładzają.


📨 Moja odpowiedź do Komisji Europejskiej

Poniżej publikuję pełną treść odpowiedzi, którą przesłałem do DG MOVE

Możecie sami ocenić, jak bardzo rozmija się to z narracją, którą z Polski otrzymują unijne instytucje:


Dziękuję za pismo z dnia 27 listopada 2025 r. dotyczące mojej skargi CPLT(2025)00905.
Poniżej przedstawiam moją odpowiedź.
Dla przejrzystości załączam również wersję angielską.


1. Kluczowy problem pozostaje nierozwiązany: brak jakiegokolwiek środka odwoławczego

Pismo Komisji prawidłowo opisuje cel sprawdzenia przeszłości wynikający z rozporządzenia 300/2008 i Załącznika 17 ICAO.
Niestety, nie odnosi się do najważniejszej kwestii:

⚠️ W Polsce osoba, która „nie przejdzie” sprawdzenia przeszłości, nie ma absolutnie żadnego środka prawnego.

Z informacji przekazanych przez ULC wynika, że:

  • wynik sprawdzenia trafia wyłącznie do pracodawcy,
  • nie wydaje się żadnej decyzji,
  • nie podaje się uzasadnienia,
  • osoba może jedynie „złożyć nowy wniosek”.

Jednak:

Złożenie nowego wniosku nie jest odwołaniem.

W Polsce:

  • nie wydaje się decyzji administracyjnej,
  • nie przysługuje odwołanie do żadnego sądu,
  • nie ma prawa do wysłuchania,
  • nie ma prawa poznania zarzutów,
  • nie ma procedury umożliwiającej naprawienie błędu lub złożenie wyjaśnień.

ULC i Straż Graniczna działają – zgodnie z art. 7 Konstytucji – wyłącznie w granicach upoważnienia ustawowego.
Skoro ustawa nie przewiduje trybu odwoławczego, to żadna instytucja nie może go „dorobić”.

Stwierdzenie, że „osoba może złożyć nowy wniosek”, jest więc nieprawdziwe i nie znajduje podstawy prawnej.


2. Nadużycie pojęcia „dane wywiadowcze”

W piśmie Komisji zasugerowano, że polski mechanizm może korzystać z „danych wywiadowczych” w rozumieniu pkt 11.1.3 lit. d rozporządzenia 2015/1998.
Interpretacja ta nie odpowiada treści ustawy.

Art. 189e Prawa lotniczego w ogóle nie wspomina o danych wywiadowczych.

Jedyną podstawą negatywnego wyniku jest:

  • „powzięcie wiadomości o aktualnie prowadzonym postępowaniu karnym”,
    lub
  • informacja o skazaniu.

Nie są to „dane wywiadowcze” w rozumieniu przepisów unijnych.

Co oznaczają „dane wywiadowcze” (w prawie UE/ICAO):

  • informacje uzyskane przez służby wywiadowcze lub bezpieczeństwa,
  • zweryfikowane analitycznie,
  • dotyczące realnych zagrożeń (terroryzm, zorganizowana przestępczość).

Czym „dane wywiadowcze” NIE są:

  • informacją, że wszczęto postępowanie karne,
  • niezweryfikowanym donosem,
  • anonimową informacją,
  • plotką sąsiedzką lub z miejsca pracy,
  • surową notatką policyjną,
  • samym statusem podejrzanego lub oskarżonego.

Zrównanie „danych wywiadowczych” z informacją o tym, że toczy się postępowanie karne, jest błędem i nadinterpretacją.


3. Niezgodność informacji ULC z faktami – katalog przestępstw

Komisja wskazała, że polski katalog przestępstw jest „ściśle powiązany” z dyrektywą PNR i dyrektywą antyterrorystyczną.
To nieprawda.

W katalogu znajdują się liczne czyny zupełnie niezwiązane z ochroną lotnictwa, m.in.:

  • uszkodzenie lub pomalowanie zabytku,
  • drobne uchybienia podatkowe lub księgowe,
  • nieuprawnione użycie słowa „bank”,
  • część wykroczeń administracyjnych.

Nie mają one żadnego związku z ryzykiem w sektorze lotnictwa cywilnego.


4. Poważna niespójność systemowa: brak jednolitości w UE

System polski prowadzi do następującej sytuacji:

  • zagraniczni przewoźnicy posiadający bazy w Polsce stosują własne krajowe procedury,
  • ich pracownicy nie przechodzą procedury z art. 189e,
  • wiele państw UE nie stosuje dyskwalifikacji na podstawie samego faktu prowadzenia postępowania.

W efekcie:

  • polski pilot wykluczony z powodu „statusu procesowego” może zatrudnić się u przewoźnika zagranicznego i nadal pracować w Polsce,
  • polskie stanowisko może zająć cudzoziemiec, którego państwo nie udziela takich informacji Polsce.

Takie rozwiązanie nie zwiększa bezpieczeństwa – wprost przeciwnie: podważa je.


5. Uprzejma prośba

Z uwagi na powyższe proszę Komisję o:

  1. ponowne rozważenie decyzji o zamknięciu sprawy,
  2. przeprowadzenie merytorycznej oceny zgodności art. 189e z prawem UE i Kartą,
  3. ocenę braku środka odwoławczego,
  4. ocenę nadmiernie szerokiego katalogu przestępstw,
  5. ocenę braku proporcjonalności i braku analizy ryzyka.

Pozostaję do dyspozycji Komisji.

Z poważaniem

✈️ Podsumowanie

Ten przepis nie ma nic wspólnego z realną ochroną lotnictwa.
Ma natomiast bardzo dużo wspólnego z:

  • automatyzmem,

  • brakiem proporcjonalności,

  • brakiem jakiejkolwiek kontroli,

  • i nieuczciwym przedstawianiem sprawy organom unijnym.

Zamierzam ten temat kontynuować – bo dopóki w Polsce nie wprowadzi się:

  • prawa do odwołania,

  • jawnych kryteriów,

  • prawdziwej oceny ryzyka,

  • i zgodności z unijnymi standardami,

dopóty ten przepis będzie szkodził ludziom, a nie poprawiał bezpieczeństwo lotnictwa.

A jeśli Komisja nie otrzymuje rzetelnych informacji z Polski – ktoś musi je dostarczyć za nią.


💬   Nie zapomnij również, zerknąć od czasu do czasu na konto na facebook.com/avialawpl 😏 


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarz