Petycja dotyczyła nowelizacji Rozporządzenia Ministra Infrastruktury z 17 lipca 2020 r. o „Przepisach ruchu lotniczego”. Chodziło mi o dopisanie, na podstawie upoważnienia w art. SERA.5005(f) (UE 923/2012), wszystkich przypadków lotów VFR poniżej 500 stóp/150 m (podczepianie/zrzut banerów, low pass/low approach, obloty radionawigacyjne, loty żaglowe oraz paralotnie i motolotnie), które ze swej natury potrzebują nisko latać i na co potrzebna jest zgoda właściwego organu.
Zarówno treść petycji jak i odpowiedź dostępne są tu--> LINK.
Dla przypomnienia SERA.5005 (f) określa minimalne wysokości lotu VFR i brzmi:
„Z wyjątkiem sytuacji, gdy jest to konieczne ze względu na start lub lądowanie lub gdy uzyskano zezwolenie właściwego organu, lot VFR nie jest wykonywany:
1) nad gęstą zabudową dużych miast, miasteczek, osiedli lub nad zgromadzeniem osób na wolnym powietrzu na wysokości względnej mniejszej niż 300 m (1 000 ft) nad najwyższą przeszkodą znajdującą się w promieniu 600 m od statku powietrznego;
2) nad terenem innym niż wymieniony w pkt 1 na wysokości względnej mniejszej niż 150 m (500 ft) nad lądem lub wodą, lub 150 m (500 ft) nad najwyższą przeszkodą znajdującą się w promieniu 150 m (500 ft) od statku powietrznego.”
Oczywiście chodzi mi o zezwolenie ogólne adresowane do wszystkich użytkowników przestrzeni. Konieczność takich uregulowań wskazują, też AMC i GM do tego przepisu.
AMC1 SERA.5005(f) Przepisy lotu VFR
Decyzja wykonawcza Komisji 2013/013/R
MINIMALNE WYSOKOŚCI LOTU VFR — ZGODA WŁAŚCIWEGO ORGANU
Właściwy organ powinien określić warunki, na jakich zgoda jest lub może być udzielona, w tym minimalne wysokości nad terenem, wodą lub najwyższą przeszkodą w promieniu 150 m (500 stóp) dla statku powietrznego wykonującego szkoleniowe lądowanie awaryjne, balonu lub statkowi powietrznemu wykonującemu lot ślizgowy wzdłuż grzbietu lub wzgórza.
GM1 SERA.5005(f) Przepisy lotu VFR
Decyzja wykonawcza Komisji 2013/013/R
MINIMALNE WYSOKOŚCI LOTU VFR — ZGODA WŁAŚCIWEGO ORGANU
Z zastrzeżeniem odpowiedniej oceny bezpieczeństwa, zgoda właściwego organu może być również udzielona w przypadkach takich jak:
(a) statki powietrzne operujące zgodnie z procedurą opublikowaną dla obranej trasy;
(b) śmigłowce operujące na wysokości, która umożliwi, w przypadku wystąpienia awarii, lądowanie bez nadmiernego zagrożenia dla osób lub mienia na ziemi;
(c) statki powietrzne podnoszące lub zrzucające liny holownicze, banery lub podobne przedmioty na lotnisku;
(d) inne loty nieuwzględnione powyżej, wymagające szczególnego wyłączenia w celu wykonania określonego zadania.
Tak jak się spodziewałem Ministerstwo uznało, że nie musi nic robić.
EASA (AMC1/GM1 do SERA.5005(f)) jasno wskazuje, że państwa członkowskie muszą w swoich przepisach określić, w jakich przypadkach i na jakich warunkach można lecieć poniżej minimów 300 m/150 ft. Ministerstwo Infrastruktury odmówiło jednak dodania stosownych przepisów, pomimo że inne państwa już je wdrożyły.
Ministerstwo napisało:
"W ramach wyjaśnień Minister Infrastruktury wskazuje, że w przypadku minimalnych lotów, właściwe są przepisy rozporządzenia (UE) nr 923/2012, a także przepisy krajowe.”
To bardzo niebezpieczna sugestia równorzędności aktów. Konstytucyjna hierarchia aktów prawa wyklucza jednoczesne obowiązywanie przepisów krajowych i UE w tej samej sprawie. SERA dała upoważnienie do przepisów krajowych i powinno ono być przywoływane w stosownych aktach, a w szczególności w Rozporządzeniu dotyczącym "Przepisów Ruchu Lotniczego". Zamiast sugerować równoważność obu źródeł, konieczne jest wyraźne powołanie się na upoważnienie z SERA.
Teraz przejdźmy do argumentów dotyczących poszczególnych operacji:
Ad „Podjęcie i zrzut bannerów reklamowych”
Ministerstwo wskazało podstawy prawne wykonywania tych lotów, chociaż o to nie pytałem i żaden z powołanych aktów nie odnosi się do tematu petycji.
Szczerze mówiąc to osłupiałem po lekturze tego zdania:
"Jednocześnie Minister Infrastruktury wskazuje, że podjęcie i zrzut banneru reklamowego należy traktować jako fazę startu i lądowania samolotu holującego baner."
Samolot holujący baner:
-
Startuje bez banera (to faza startu, wyjątek od SERA dotyczy tylko tej chwili).
-
Przelatuje nad „bramkę” i podczepia baner – to już nie jest start ani lądowanie.
-
Leci z banerem.
-
Zrzuca baner i wraca na lotnisko – lądowanie odbywa się bez banera (to dopiero faza lądowania).
/Czy na tym filmie samolot startował 2 razy?/
Ad „Niski przelot (LOW PASS) i niskie podejście (LOW APPROACH)”
Ad „Wykonywanie niskich manewrów w trakcie szkoleń i egzaminów”
Ministerstwo uznało, że niskie manewry treningowe np. imitacje awaryjnych lądowań mogą się odbywać wyłącznie w wyznaczonych strefach TSA/TRA. Wystarczy porównać liczbę ośrodków szkoleniowych z liczbą dostępnych dla nich stref, by stwierdzić, jak nierealna jest ta argumentacja. W efekcie piloci i ośrodki wciąż pozostają w „szarej strefie” prawnej co do lotów poniżej 150 m.
Ad „Obloty urządzeń radionawigacyjnych”
Ministerstwo podało podstawę prawną tych lotów i zajęło się wyłączeniem tych lotów z zakazu lotów nad miastami, zamiast odpowiedzieć na pytanie o wyjątki od 150 m w SERA.5005(f). To zupełnie nie na temat.
Ad „Operacje paralotniowe i motolotniowe”
Ministerstwo wskazało na odrębne rozporządzenie z 2013 r., które w ogóle nie odnosi się do wyjątków od 150 m/500 ft w SERA.5005(f). To zupełnie nie na temat – pytanie dotyczyło, kiedy i na jakich zasadach paralotnie i motolotnie mogą latać poniżej minimalnych wysokości VFR, a wskazanie innego aktu nie wyjaśnia tej kwestii.
Cała polska przestrzeń jest częścią europejskiej, paralotnie i motolotnie wciąż formalnie podlegają minimalnym wysokościom VFR z SERA.5005(f). Aby mogły legalnie latać niżej, „Przepisy Ruchu Lotniczego” musiałyby wprost powołać się na art. SERA.5005(f) i wyłączyć te statki spod 150 m, a nie odwoływać się do rozporządzenia z 2013 r., które dotyczy tylko polskiego Prawa Lotniczego, które jest w hierarchii prawa niżej od SERA(!). Mam wrażenie, że komuś w MI wydaje się, że są w Polsce dwie przestrzenie krajowa i europejska.😅
Loty żaglowe szybowców - ministerstwo nawet nie wie czy są legalne ... . Żenada.
Podsumowanie
Ministerstwo twierdzi, że nie zgadza się z zarzutem „niemożliwości wykonywania ww. operacji”, bo „te przypadki mają już swoje odzwierciedlenie w przepisach”. To kompletnie nie trafia w sedno:
-
„Odrzucenie” przez wskazanie istnienia aktów to nie rozwiązanie. Samo stwierdzenie, że gdzieś w przepisach są banery, low pass czy paralotnie – bez wskazania, na jakiej podstawie w kontekście SERA.5005(f) można lecieć poniżej 150 m – nie daje pilotom ani operatorom żadnej pewności.
-
„Odwzorowanie” ≠ dostępność. Jeżeli wyjątki są rozrzucone po kilku rozporządzeniach, nie wpisane wprost do „Przepisów Ruchu Lotniczego” ani nie powołane na art. SERA.5005(f), to dla praktyka to tak, jakby ich w ogóle nie było. Piloci nie wiedzą, gdzie i jak wystąpić o zezwolenie, wciąż muszą zgadywać.
-
Brak spójnej implementacji SERA. Wskazanie, że „wszystko już jest w aktach”, ignoruje fakt, że żaden przepis krajowy nie powołuje się na SERA.5005(f) ani nie opisuje procedury uzyskania zgody organu dla tych kategorii. Bez takiego jednoznacznego zapisu w „Ruchu Lotniczym” cała teoria pozostaje w praktyce martwa.
Nie zapomnij również, zerknąć od czasu do czasu na konto na facebook.com/avialawpl 😏

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentarz