ULC kontra logika: jak walczyć z szarą strefą, którą samemu się tworzy


Urząd Lotnictwa Cywilnego od lat udaje że toczy walkę z nielegalnymi przewozami lotniczymi. Tyle że to walka z wiatrakami – bo to właśnie ULC stworzył większość problemów, z którymi dziś nie potrafi sobie poradzić. Zamiast egzekwować obowiązujące prawo i wspierać tych, którzy chcą działać legalnie, ULC: 

  • tworzy nadmiernie restrykcyjne przepisy dla General Aviation (GA),

  • nie reaguje na dziesiątki ogłoszeń nielegalnych lotów,

  • donosi na pilotów za pseudo-przestępstwa nie związane z przewozem lotniczym,

  • a teraz chce… ograniczyć legalne loty zapoznawcze.

To już nie absurd – to systemowy sabotaż rozwoju rynku lotniczego.


1. Przepisy, które wypychają rynek do szarej strefy

ULC stosuje bezpodstawnie regulacje tak, jakby każdy pilot był LOT-em, a każdy aeroklub – Ryanairem. Zamiast tworzyć/egzekwować przepisy dopasowane do skali działalności GA, urząd stosuje te same wymagania wobec mikroprzedsiębiorców, jak wobec dużych przewoźników.

Przykład? Loty zapoznawcze.
Mimo że rozporządzenie (UE) 965/2012 dopuszcza je bez AOC (art. 6 ust. 4a lit. b), ULC:

  • chce ograniczyć je czasowo (np. do 30 minut),

  • zakazuje jakiegokolwiek wynagrodzenia pilota,

  • narzuca dodatkowe formalności i raportowanie.

Czy musiał to robić ? Absolutnie nie --> LINK.

Zamiast umożliwić bezpieczną, legalną działalność, ULC robi wszystko, by ją utrudnić – co wypycha ludzi do szarej strefy.

ULC ściga loty zapoznawcze nie dlatego, że są niebezpieczne, ale dlatego, że inni zapłacili za AOC. To nie jest troska o bezpieczeństwo. To zawiść systemowa w urzędniczym wydaniu: skoro ktoś zapłacił, to każdy ma płacić, nawet jeśli prawo UE na to nie każe.

Przy okazji ULC kopiuje prawo UE do krajowego co jest działaniem niedozwolonym. 

 „Zakazane jest powtarzanie treści rozporządzenia w przepisach prawa krajowego państw członkowskich"
Orzeczenie TSWE z dnia 28 marca 1985 r. w sprawie 272/83 Komisja przeciwko Republice Włoskiej, Zb. Orz. 1985, s. 1057.



2. Szara strefa, którą sam ULC wygenerował

Nielegalne przewozy kwitną w najlepsze. Wystarczy wpisać w wyszukiwarkę: lot widokowy samolotemvoucher lotniczyprezent lotniczy – dziesiątki ofert, bez AOC, bez nadzoru, bez zabezpieczeń.

ULC twierdzi, że „nie ma narzędzi”? To nieprawda:

  • ma narzędzia administracyjne (kary, decyzje, cofnięcia zezwoleń),

  • może współpracować z policją, UOKiK, prokuraturą,

  • może monitorować rynek ogłoszeń – ale tego nie robi.

Bo nielegalni przewoźnicy to problem polityczny, systemowy i medialny. Dużo łatwiej donosić na legalnie działającego pilota, to łatwa ofiara.

3. ULC nie chce legalnych przewoźników. Woli ich  długo i boleśnie certyfikować.

Gdyby urząd naprawdę chciał, żeby ktoś działał legalnie – przygotowałby gotowy „pakiet startowy przewoźnika”:

  • wzór dokumentacji dla operacji z A do A,

  • formularze, które wystarczy wypełnić,

  • instrukcję krok po kroku.

Zamiast tego mamy setki stron biurokracji i zespół audytowy, który wpada do przedsiębiorcy nie po to, żeby pomóc, tylko żeby udowodnić mu, że „czegoś nie wie”.


4. ULC zmienia prawo, którego nie potrafi egzekwować

Najbardziej groteskowy jest fakt, że ULC wciąż chce zmieniać prawo – mimo że nie panuje nawet nad tym, co już obowiązuje. Zamiast upraszczać przepisy i umożliwiać legalną działalność, urząd:

  • mnoży bariery,

  • utrudnia legalnym operatorom wejście na rynek,

  • ignoruje rynek nielegalny.

Po co zmieniać prawo, skoro nikt nie egzekwuje obecnego?
Po co ograniczać legalne loty zapoznawcze, skoro szara strefa działa w najlepsze?



🧨 ULC ma wszystko, ale nie robi nic?

Mamy trzy różne instrumenty prawne:
🔴 Odpowiedzialność karna (art. 211) – za nielegalną działalność grozi do roku więzienia.
🟡 Zawieszenie lub cofnięcie licencji – obowiązek ULC, gdy pilot łamie przepisy operacyjne.
🟣 Kary administracyjne (art. 209i) – 40 000 do 100 000 zł za loty bez koncesji.
I co?
➡ Na rynku pełno nielegalnych przewozów lotniczych, ogłoszeń za kilkaset złotych od osoby, firm bez AOC.
➡ Ale ULC nie zgłasza przestępstw, nie cofa licencji, nie nakłada kar.
Dlaczego?
Bo to wymaga działania wobec swoich własnych błędów systemowych – a łatwiej przerzucić odpowiedzialność na policję, zasłonić się brakiem „kompetencji policyjnych” i… dalej ograniczać legalne loty zapoznawcze. 
ULC ma art. 209 jako bat, art. 211 jako miecz – i wybiera siedzenie z założonymi rękami ,,, chyba, że może znaleźć sobie ofiarę z pilota latającego zgodnie z przepisami UE , a nie krajowymi.  😆
👉 ULC nie ma prawa narzekać. Ma obowiązek – nie tylko egzekwować przepisy, ale też zgłaszać potrzebę ich zmiany, jeśli widzi, że obecne rozwiązania są nieskuteczne. Skoro od lat nie egzekwowane są  kary więzienia z art. 211, to może czas wprost powiedzieć: przestępstwo przestaje działać odstraszająco, a potrzebujemy systemu mandatów – szybkich, skutecznych, proporcjonalnych. 
Odwagi, proszę – popierajcie moje petycje z cyklu „mandat zamiast więzienia”. To pierwszy krok do wyjścia z błędnego koła hipokryzji i bezsilności.


🔴 Podsumowanie: ULC jako twórca problemu, nie jego rozwiązania

  • Tworzy nadmierne regulacje lub nieproporcjonalne je egzekwuje → wypycha ludzi do szarej strefy.

  • Nie egzekwuje istniejącego prawa → pozwala szarej strefie kwitnąć.

  • Chce ograniczyć legalne operacje (loty zapoznawcze) → zamiast walczyć z nielegalnymi.

  • Donosi na pilotów → ale nie na nielegalnych przewoźników, których sam „wyhodował”.

To błędne koło można przerwać tylko wtedy, gdy ULC zmieni swoje podejście od represyjnego do wspierającego.

Bo dopóki legalność to luksus, a szara strefa to wygoda – system będzie się sam pogrążał.


Nie zapomnij również, zerknąć od czasu do czasu na konto na facebook.com/avialawpl 😏  

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Komentarz