Zadano mi pytanie: Czy trzeba mieć ważne badania medyczne, żeby "latać" na symulatorze? Odpowiedź wydaje się prosta: Nie.
Ale dlaczego?
Zacznijmy od tego, że sprawa podchodzi pod prawo europejskie. Odpowiedzi na pytanie nie znajdziemy wprost, ale możemy do niej dojść bardzo prosto. 😏
Zaczynamy od art. 21 ust. 1 Rozporządzenia Bazowego Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2018/1139.
"Artykuł 21 Piloci 1.Od pilotów wymaga się posiadania licencji pilota oraz orzeczenia lekarskiego pilota, odpowiednich dla operacji, jakie mają być wykonywane, ...."
W Rozporządzeniach wykonawczych do niego, a w szczególności częściach PART-MED i PART-FCL Rozporządzenia (UE) 1178/2011 nie znajdziemy wymogów medycznych do wykonywania operacji na FSTD, za to znajdziemy wymogi dla różnych kategorii statków powietrznych np.samolotów , balonów , operacji (np. komercyjne) (MED.A.030, FCL040). Na FSTD się nie lata, nie jest to kategoria statku powietrznego, tylko urządzenie do "udawania".
Argument ten można wzmocnić, że nawet uczeń pilot nie musi mieć badań do czasu lotów samodzielnych (PART|MED - MED.A.030 (a)).
Należy zwrócić uwagę również na fakt, że cała grupa instruktorów/egzaminatorów nie musi mieć w ogóle badań, a pracują oni i przedłużają uprawnienia na symulatorach np. STI, SFI, SFE. Jak oni mogą to dlaczego inni nie?
Często przyjmuje się bezpodstawnie, że w czasie egzaminów/kontrroli sprawdza się badania, bo to wynika z obowiązków egzaminatora. Sprawdźmy więc dokładnie zapis FCL.1030:
"a) W trakcie przeprowadzania egzaminów praktycznych, kontroli umiejętności i ocen kompetencji egzaminator musi:
...
2) sprawdzić, czy kandydat spełnia wszelkie wymagania dotyczące kwalifikacji, wyszkolenia i doświadczenia określone w niniejszej części, dotyczące wydania bądź przedłużenia lub wznowienia ważności licencji, uprawnienia lub upoważnienia, dla którego przeprowadzany jest dany egzamin praktyczny, kontrola umiejętności lub ocena kompetencji; .. "
Kwalifikacje, wyszkolenie i doświadczenie, a wymogi medyczne to są zupełnie inne kwestie. Egzaminator nie musi więc na FSTD sprawdzać badań.
Czy zatem na symulator można przyjechać na wózku inwalidzkim albo wejść o kulach? To już zależy od oceny operatora symulatora, instruktora lub egzaminatora. Brak mobilności może stanowić problem w razie konieczności ewakuacji, ale sama czynność "latania" na symulatorze to głównie kwestia ryzyka i odpowiedzialności szkolonego lub egzaminowanego.
Podsumowując, latanie na symulatorze nie wymaga badań medycznych, a ewentualne ograniczenia fizyczne zależą od indywidualnej oceny sytuacji.
Nie zapomnij również, zerknąć od czasu do czasu na konto na facebook.com/avialawpl 😏

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentarz