[Wstęp]
Wprowadzenie Rozporządzenia (UE) 2019/945
w sprawie przepisów i procedur dotyczących eksploatacji bezzałogowych statków
powietrznych (dalej: Rozporządzenie BSP), otworzyło dyskusję na temat tego, czy wymaga
ono specjalnego wdrożenia w Polsce. Rozporządzenie to jest skomplikowane i restrykcyjne, część krajowa może sytuację jeszcze tylko pogorszyć... .
Jest to jedno z Rozporządzeń Wykonawczych do Rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2018/1139 (dalej: Rozporządzenie Bazowe), ale właśnie w związku z nim rząd przygotował obszerną nowelizację Ustawy Prawo Lotnicze, której konieczność przyjęcia argumentuje w następujący sposób:
„Projekt dostosowuje polskie prawo do przepisów Unii Europejskiej dotyczących bezzałogowych statków powietrznych. Chodzi także o zwiększenie poziomu bezpieczeństwa w lotnictwie cywilnym, poprzez przyjęcie rozwiązań, które umożliwią zapobieganie bezprawnemu wykonywaniu operacji z użyciem systemu bezzałogowego statku powietrznego.”
Prawo unijne obowiązuje bezpośrednio i jest wyżej w konstytucyjnej hierarchii prawa, czy w Polsce konieczne jest wdrażanie tych przepisów czy też nie?
Należy też zwrócić uwagę, że jeśli idzie o prawo unijne to jest niepoprawnie interpretowane, zastępowane jest prawem krajowym, uzupełnia się je w sytuacjach braku wyraźnego upoważnienia w prawie unijnym, zmienia się jego znaczenie itd. Okazuje się nawet, że działania krajowe naruszają nie tylko przepisy rozporządzeń wykonawczych ale wręcz Kartę Praw Podstawowych UE. Czy w przypadku „wdrażania” rozporządzenia popełnia się te same błędy?
Zasadniczo państwo członkowskie powinno zapewniać przepisy proceduralne do Rozporządzeń UE np. opłaty, ubezpieczenia, wnioski i procedury odwoławcze, sankcje itd,
[Hierarchia Prawa]
Najprościej można ją jest przedstawić w następujący sposób:
W art. 288 akapit 2 Traktatu o funkcjonowaniu Unii Europejskiej (Dz.Urz.UE C Nr 83 z 30 marca 2010 r., s.47) zapisano, że Rozporządzenie ma zasięg ogólny. Wiąże w całości i jest bezpośrednio stosowane we wszystkich Państwach członkowskich".
Z kolei w art. 100 ust 2 tego samego traktatu postanowiono, że "Parlament Europejski i Rada, stanowiąc zgodnie ze zwykłą procedurą ustawodawczą, mogą ustanowić odpowiednie przepisy dotyczące transportu morskiego i lotniczego.".
Zasada bezpośredniego stosowania prawa unijnego wynikająca expressis verbis z tego przepisu wyprowadzona jest też w drodze wykładni art. 91 ust. 3 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej, z którego wyprowadza się nie tylko zasadę bezpośredniego stosowania rozporządzeń unijnych, ale też zasadę pierwszeństwa tych rozporządzeń w wypadku kolizji z ustawami. Wyprowadza się regułę, że w przypadku rozbieżności pomiędzy przepisami prawa krajowego, a prawem unijnym, jeżeli tej rozbieżności nie da się usunąć w drodze wykładni, to zastosowanie ma zasada pierwszeństwa prawa unijnego i to niezależnie od rangi porównywanych norm.
Kolejnym niedopuszczalnymi (nieważnymi) działaniami są: doprecyzowywanie, uzupełnianie i zmiana znaczenia Rozporządzeń UE. „Ponieważ̇ rozporządzenie (...) wiąże w całości i jest bezpośrednio stosowane we wszystkich państwach członkowskich, nie mogą̨ one – chyba że co innego stanowi rozporządzenie – podejmować́ działań́ na rzecz wykonania rozporządzenia, których przedmiotem byłaby zmiana znaczenia lub uzupełnienie jego przepisów. W zakresie, w jakim państwa członkowskie przekazały kompetencje stanowienia prawa (...) Wspólnotom, tracą̨ one uprawnienie do stanowienia prawa w tej dziedzinie.” (Orzeczenie TSWE z dnia 18 lutego 1970 r. w sprawie 40/69 Bollmann, pkt 4, Zb. Orz. 1970, s. 69.).
[Dopuszczalne sposoby ingerencji w prawo UE]
Państwa członkowskie mają pewne mechanizmy (zarówno prawa jak i obowiązki) ingerowania w kształt prawa unijnego. Katalog ten obejmuje:
- . Przepisy krajowe wydane na podstawie upoważnienia w przepisie prawa UE np. zapisem „as determined by competent authority”, czyli „zgodnie z ustaleniami właściwego organu”. Upoważnienia te muszą być wyraźne, a nie dorozumiane i kierowane są albo do państwa członkowskiego (member state) albo do właściwego organu (competent authority).
- Przepisy/zalecenia mają charakter wyłącznie administracyjny np. opłaty, sposobu składania wniosków, sankcji, ubezpieczeń, procedur odwoławczych itp.
- Przepis/ zalecenie dotyczy sprawy w której właściwy organ złożył/uzyskał zwolnienie na podstawie Artykułu 71 Rozporządzenia Bazowego lub wymienionego w tym Rozporządzeniu odstępstwa.
- Zalecenie zostało sformułowane jako Alternatywny sposób spełnienia wymagań (Alternative Means of Compliance – AltMoC). W odróżnieniu od innych rozporządzeń UE dotyczących np. załóg lotniczych czy operacji lotniczych Rozporządzenie BSP nie przewidziało tego mechanizmu. Należy jednak pamiętać, że na podstawie Art. 76 ust. 3 EASA publikuje akceptowalne sposoby spełniania wymagań oraz materiały zawierające wytyczne (AMC/GM) dotyczące stosowania niniejszego rozporządzenia oraz aktów delegowanych i wykonawczych przyjętych na jego podstawie. Nie można więc krajowo ograniczać akceptowalności opublikowanych przez Agencję AMC, a właściwy organ powinien kierować się zasadami dobrej praktyki (GM) określonymi przez Agencję.
[Jakie błędy można popełnić?]
- . Zmieniać znaczenie przepisów lub terminów przepisów prawa UE
- Uzupełniać przepisy bez upoważnienia
- Regulować kwestie już uregulowane
- Ustanawiać przepisy lokalne w oparciu o dorozumiane, a nie wyraźne upoważnienia w przepisach prawa UE.
- Ignorować AMC/GM wydane przez EASA.
- Wprowadzać niekompletne lub wadliwe przepisy administracyjne np. brak procedur odwoławczych.
Czy błędy te popełniono w projekcie nowelizacji Prawo Lotnicze dostosowującym je do Rozporządzenia BSP? Moim zdaniem: Niestety tak.
[To wszystko ?]
Gdyby były to jedyne błędy jakie popełniono... Moim zdaniem nie przedstawiono w sposób wyczerpujący konsekwencji jakie przyniesie zmieniona ustawa na rynek BSP w Polsce koncentrując się populistycznie na jego kontroli („ucywilizowanie dronów”).
Należy podkreślić, że przed wprowadzeniem nowych regulacji dotyczących dronów ważne jest przeprowadzenie rzetelnej analizy porównawczej praktyk stosowanych w innych krajach UE, zwłaszcza jeśli chodzi o kary, ubezpieczenia, opłaty i inne przepisy administracyjne. Jest to kluczowy krok, który pozwoliłby na zrozumienie kontekstu i skutków proponowanych zmian oraz na uniknięcie niepotrzebnego obciążenia administracyjnego.
Straszenie populistyczne dronami i skupianie się wyłącznie na aspektach kontroli nie jest podejściem konstruktywnym ani efektywnym. Zamiast tego, należy podjąć się rzetelnej analizy praktyk stosowanych w innych krajach UE, co pozwoliłoby na wypracowanie bardziej zrównoważonych i skutecznych rozwiązań regulacyjnych, które będą adekwatne do potrzeb polskiego rynku oraz zgodne z zasadami równości i uczciwości. Dopiero na tej podstawie można podejmować merytoryczną dyskusję i podejmować właściwe decyzje w zakresie regulacji dotyczących dronów. Zmiany w ustawie powinny wynikać z rzetelnej analizy i konsultacji z ekspertami oraz społecznością, promując bezpieczne i odpowiedzialne użytkowanie dronów, zamiast polegać na kampaniach strachu, kontroli i karaniu.
W następnych wpisach wrócę, już do konkretnych zapisów projektu nowelizacji ustawy Prawo Lotnicze, które moim zdaniem naruszają w.w. zasady.
Nie zapomnij również, zerknąć od czasu do czasu na konto na facebook.com/avialawpl 😏


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Komentarz